• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Dziadek wiedział i powiedział

    Joanna Juroszek

    dodane 01.07.2013 14:42

    Polacy rocznie wydają ok. 2 mld zł. na praktyki związane okultyzmem.

    13 lipca urodzić się ma potomek angielskiej pary książęcej. Zdaje się, że cały świat staje na głowie, by należycie przywitać nadchodzące dziecko. Skoro cały świat, dlaczego nie Polska?

    W niedzielnym wydaniu Serwisu Informacyjnego w Polsat News dziennikarze o to, jak wyglądać będzie potomek księżnej Kate i księcia Williama, zapytali więc angielskiego maga, buddystę oraz chińskiego wróżbitę. Dzięki nim i my, Polacy, wiemy już wszystko.

    Pech chciał, że Polsat informację podał w dniu, kiedy w moim parafialnym kościele podczas kazania odczytywano list pasterski dotyczący zagrożeń naszej wiary.

    – Jest także inna sfera duchowych zagrożeń, mogących prowadzić do utraty wiary, a nawet stanowić bramę do sekty. Sferę tę można określić ogólnie mianem okultyzmu, czyli doktryny i praktyki opierających się na tajemnej wiedzy i magicznym działaniu. Wyraża się on dziś w uprawianiu magii, wróżbiarstwa, czarów, astrologii i jasnowidztwa, w organizowaniu seansów spirytystycznych, w wierze w skuteczność amuletów i talizmanów, w opieraniu się na przepowiedniach i horoskopach. Takie praktyki nie są tylko niewinną zabawą; potwierdza to chociażby fakt, że Polacy wydają na nie rocznie ok. 2 mld złotych, co swoją drogą świadczy, iż stoi za nimi potężny biznes, lansujący też określoną modę na tego rodzaju zachowania. Praktyki okultystyczne, których ofiarami są już nie tylko ludzie młodzi, mogą być sferą działania złego ducha i prowadzić do zniewoleń, a nawet opętań, których ilość w Polsce systematycznie rośnie, jak dowodzą tego świadectwa egzorcystów – stwierdza episkopat.

    Bawmy się dalej, przecież jeszcze Polska nie zginęła.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Terra100
      01.07.2013 14:53
      Na książki wydajemy rocznie 3 mld zł. Zapewne nie pomylę się, jeśli założę, że nakłady na okultyzm z roku na rok wzrastają. Czym większa niepewność, tym większe wpływy dla "doradców" duchowych. Nie zdziwię się, jeśli za pięć, sześć lat rynek tych usług przeskoczy nasze wydatki na książki. Szczęść Boże
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół