• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Minął miesiąc!

    kz

    dodane 03.06.2013 08:48

    Podczas snu, który schlebiał naszym prawdziwym zmyśleniom do godziny dziesiątej; by nie wypaść z formy, zrobiliśmy około mnóstwo kilometrów!

    Nie mogliśmy zdecydować, czy dzień zacząć od pozdrowień osób, które zarzucają nam, że spędzamy więcej czasu na siodełkach aniżeli zawodowi kolarze, czy z nie mniej dobrotliwą ironią, polecić „hejterom” treści katolickich, wyjście na spacer, w celu zaczerpnięcia świeżego powietrza. Zgodnie ze slangiem śląskiego podwórka, czas pomiędzy wschodem a zachodem przez całą niedzielę, „otagowany” był przez totalny chillout. Każdy z nas wykorzystał wolny czas, jak tylko sobie tego życzył. Nikt nie naprawiał rowerów, ponieważ limit awarii dawno został wyczerpany! Bezmiar spokoju, pozwolił również, by każdy z uczestników napisał coś osobistego, dla Was...

    Przeczytaj więcej tutaj!

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół