• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Pedofile. Ilu wśród nich to geje, a ilu to księża?

    Jarosław Dudała

    dodane 30.04.2013 10:10

    Spore zainteresowanie - a czasem ostry sprzeciw - wzbudziła wypowiedź ks. prof. Dariusza Oko, który stwierdził, że na 1000 pedofilów 400 to geje, a 1 to ksiądz.

    (przeczytaj TUTAJ)

    Świętym oburzeniem zareagowała Anna Grodzka. Oskarżyła o niedouczenie nawet nie samego ks. prof. Oko, ale... rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, który winien był  w jej oczach tego, że sprawował patronat honorowy nad imprezą, na której ks. prof. Oko wygłosił wspomniane słowa, czyli nad Targami Wydawców Katolickich.

    Inni - całkiem słusznie - pytali o badania, potwierdzające wysoki odsetek homoseksualistów wśród pedofilów. Warto odpowiedzieć na to pytanie.

    Niektóre wypowiedzi na ten temat, także kościelne, są ostrożne. - Nauka dopiero zaczyna badać to zagadnienie - powiedział amerykański psycholog, który pracował w ośrodku terapeutycznym dla duchownych pedofilów ks. Stephen Rosetti. (Było to podczas watykańskiego sympozjum na temat pedofilii wśród duchownych, które odbyło się w lutym ubiegłego roku. Przedstawione na nim referaty zostały wydane po polsku: Ku uzdrowieniu i odnowie, red. Ewa Zamorska-Przyłuska, WAM 2012)

    Nie znaczy to jednak, że problem: „homoseksualizm a pedofilia” nie był w ogóle badany. Są prace naukowe, potwierdzające wysoki odsetek homoseksualistów wśród pedofilów.

    Ilu jest homoseksualistów wśród pedofilów?

    Według jednej z publikacji, odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wynosi od 9 do 40 proc. (Ryan C. W.  Hall MD, Richard C. W Hall MD, PA, A Profile of Pedophlia: Definition, Characteristics of Offenders, Recidivism, Treatment Outcomes and Forensic Issues. Mayo Clinic Proceedings, April 2007, 82 (4): 457-471, przy czym jego autorzy powołują się na wiele innych źródeł naukowych). Z tej samej pracy wynika, że pedofile homoseksualni są groźniejsi niż heteroseksualni w tym sensie, że homoseksualni pedofile objęci badaniem molestowali średnio 10,7 dziecka i dokonali 53 aktów pedofilskich, podczas gdy wskaźniki te wśród pedofilów heteroseksualnych wynoszą odpowiednio: 5,2  i 35. Wśród pedofilów biseksualnych wskaźniki te wynoszą odpowiednio: 27,3 i 120. Cytowane dane pochodzą z oświadczeń samych pedofilów. Podobne studium, ale z zachowaniem anonimowości badanych, wykazało, że jest jeszcze gorzej: heteroseksualni pedofile molestowali średnio 19,8 dzieci i dokonali średnio po 23,2 akty pedofilskie, podczas gdy homoseksualni pedofile molestowali średnio aż 150,2 dzieci i popełnili średnio po 281,7 aktów pedofilskich.

    Badania, pokazujące, jaki jest odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wykonali też: dr Freund i dr Heasman z Clarke Institute of Psychiatry w Toronto. Wynik pierwszego z badaczy to 34 proc., drugiego - 32 proc. Lekarze ci we własnej praktyce zajmowali się 457 pedofilami. 36 proc. z nich okazało się być homoseksualistami. (Freund K. et al., Pedophilia e heterosexuality v. Homosexuality. J Sex & Martial Therapy, 1984; 10, 193-200). Trzeba dodać, że w badaniach tych przyjęto, że pedofil to osoba, która dokonała przestępstwa seksualnego na dziecku (czy dzieciach).

    Trochę inny charakter miały kolejne badania, przeprowadzone przez tego samego dr. Freunda. Badał on mianowicie proporcje homo- i heteroseksualistów wśród pedofilów, rozumianych nie tylko jako sprawcy przestępstw seksualnych przeciw dzieciom, ale jako osoby, które popełniły takie przestępstwa, a ponadto wykazały skłonności seksualne względem dzieci. Sprawdzano to, badając klinicznie reakcje ich organizmów (przepływ krwi przez członek) na potencjalnie podniecające bodźce (obrazy). W ten sposób ustalono, że wśród pedofilów jeden homoseksualista przypada na 11 heteroseksualistów. Inaczej mówiąc, według tych badań, homoseksualiści to 9 proc. pedofilów. (Vide: Freund K, Watson RJ, The proportions of heterosexual and homosexual pedophiles among sex offenders against children: an exploratory study).

    Cząstkowe, ale interesujące dla omawianego problemu informacje płyną także z innych prac.

    Według jednej z nich, aż 86 proc. pedofilów, wykorzystujących seksualnie chłopców, deklaruje się jako homoseksualiści (W. D. Erickson, “Behavior Patterns of Child Molesters,” Archives of Sexual Behavior 17 (1988): s. 83.)

    Według innej, 50 proc. przypadków molestowania dzieci przez przybranych rodziców w USA miało charakter homoseksualny. Ten sam wskaźnik w badaniach władz stanowych Illinois wynosił 34 proc. (Cameron P., Are Over A Third of Foster Parent Molestations Homosexual? Psychological Reports 2005;96:275-298.)

    Z kolei według obszernego studium opracowanego na potrzeby episkopatu USA i obejmującego lata 1952-2002 (tzw. John Jay Report), aż 80,9 proc. ofiar molestowania nieletnich przez duchownych (księży i diakonów) było płci męskiej, co sugeruje, że duchowni sprawcy przejawili zachowania homoseksualne.

    Homoseksualne molestowanie dzieci to nie tyko problem Zachodu. Według organizacji National Coalition for Child Rights, 23 proc. dorosłych Pakistańczyków jest dumnych z uprawiania seksu w układzie mężczyzna-chłopiec, a 11 proc. z nich nie widzi w tym nic złego. (Rajabali, Khan, Warraich, et al, 2008).

    Ilu księży jest wśród pedofilów?

    Według raportu rządowego Children’s  Bureau, w całych Stanach Zjednoczonych w 2011 r. ujawniono 61.472 przestępstwa seksualne przeciw dzieciom. W tym samym roku, według statystyk ośrodka CARA, liczba doniesień do władz kościelnych w sprawie przestępstw seksualnych dokonanych przez osoby duchowne na nieletnich, wyniosła 21. Tylko 7 z nich uznano za wiarygodne. W dalszych rachunkach będziemy się posługiwać liczbą wszystkich doniesień, nie tylko tych wiarygodnych, ponieważ wspomniana wyżej ogólna liczba zgłoszonych przypadków przestępstw seksualnych na dzieciach w USA też obejmuje wszystkie doniesienia, bez rozróżniania na wiarygodne i niewiarygodne. Jeśli weźmie się to pod uwagę, okaże się, że 1 duchowny przypada na mniej więcej 3000 sprawców przestępstw seksualnych przeciw dzieciom w USA (0,034 proc.).

    Zbliżony, choć nieco wyższy odsetek księży wśród pedofilów w USA podał w wywiadzie prasowym polski delegat na wspomniane już watykańskie sympozjum w sprawie pedofilii w Kościele bp Marian Rojek. Mówił  on, że według statystyk, które podano podczas tego spotkania (zapewne z innego okresu niż rok 2010), około 0,05 proc. przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich w USA dotyczy duchowieństwa (czyli jeden ksiądz-pedofil  przypada na 2000 pedofilów).  „Podobne odsetki pokazują badania włoskie. Z kolei w Niemczech od 1995 do połowy 2012 r. odnotowano 210 tys. przypadków nadużyć wobec nieletnich. W tym konkretnie zaledwie 94 przypadki mają związek z Kościołem katolickim. Wychodzi na to, że 1 na 2000 przypadków molestowania w tym kraju dotyczy duchownego" - zauważył biskup Rojek w wywiadzie dla „Uważam Rze” (M. Majewski, Prawda i miłość lekarstwem na nadużycia, Wywiad z ks. bp. Marianem Rojkiem, Uważam Rze 20.02.2012, s. 60-62, 61.)

    «« | « | 1 | » | »»

    Wybrane dla Ciebie

    • Tom
      22.02.2015 13:43
      Oryginalny fragment z artykułu "A profile of Pedophilia...":

      "The percentage of homosexual pedophiles ranges from 9% to 40%, which is approximately 4 to 20 times higher than the rate of adult men attracted to other adult men (using a prevalence rate of adult homosexuality
      of 2%-4%). This finding does not imply that ho-
      mosexuals are more likely to molest children, just that a larger percentage of pedophiles are homosexual or bisexual in orientation to children."

      Oznacza to, że w artykule zwraca się uwagę jedynie na fakt, że pedofile są najczęściej homoseksualistami w stosunku do dzieci. Nie oznacza to, że homoseksualiści najczęściej są pedofilami.
    • DL
      04.04.2015 14:50
      Przepraszam bardzo, ale jak to jest niby możliwe, że jest więcej pedofilów homoseksualnych, skoro w przeważającej większości pedofilami są mężczyżni, nie kobiety, a częściej gwałcone są dziewczynki, nie chłopcy? Proszę mi to wytłumaczyć.
    • asia
      11.10.2015 16:21
      pedofilow trzeba tepic ,to grozni przestepcy ,ktorzy wykorzystuja dzieci ,nawet zabijaja ,Geje sa normalni i lagodni
    • Sumienie
      19.01.2016 03:50
      Szanowny Panie Jarosławie,
      nie wstyd Panu popełniać tak jaskrawą nierzetelność w rzemiośle dziennikarskim? Oficjalny rządowy raport wskazuje na to, że w latach 1950 do 2002, ofiarą księży padło 10667 nieletnich, a oskarżonych zostało 4450 duchownych. Daje to średnio 205 przypadków rocznie, czyli o rząd wielkości więcej niż w przytaczanych przez Pana danych. Jako, że liczby te od wybuchu bostońskiego skandalu są powszechnie znane, to trudno przypuszczać, że nie natrafił Pan na nie. Zatem albo bardzo niedokładnie Pan szukał, albo celowo pominął je zakłamując rzeczywisty rozmiar problemu. Tylko prawda może wyzwolić, zatem zalecam bardziej zdeterminowane do niej dążenie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół