Nowy numer 16/2018 Archiwum

Filozofia wydeptanego trawnika

W gdańskim Instytucie Kultury Miejskiej spotkali się specjaliści, żeby porozmawiać o tym, jak mieszkańcy miast przekształcają otaczającą ich przestrzeń.

Od kilku lat obserwowaliśmy, jak ludzie ingerują w otaczającą ich przestrzeń miejską – mówił, rozpoczynając dyskusję prof. Marek Krajewski, socjolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Ta oddolna aktywność jest na ogół niezauważana przez lokalne władze, które najchętniej same ustaliłyby, jak mają żyć obywatele i jak zorganizować im miasto. Stąd hasło naszego projektu „Niewidzialne miasto”. Projekt był prowadzony przez kilka lat w wybranych polskich miastach. Niestety, wśród nich nie znalazły się Gdańsk czy Gdynia. Ale to właśnie w Gdańsku przedstawiono efekty badań. Oprócz poznańskich badaczy w rozmowie uczestniczyli też dr Małgorzata Dymnicka, socjolog z Politechniki Gdańskiej (Wydział Architektury), oraz prof. Jacek Dominiczak, profesor gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Prof. Dominiczak zwrócił uwagę, że oddolne inicjatywy mieszkańców, przejawiają się m.in. w wydeptywaniu ścieżek przez osiedlowe trawniki, zaplanowane przez urbanistów, którzy nie brali pod uwagę zasad efektywności traktów komunikacyjnych. Prof. Marek Krajewski mówił o obserwacjach poczynionych podczas badań. – Rozmawialiśmy z przedstawicielami samorządów, pozarządowych organizacji lokalnych, z mieszkańcami – wspominał socjolog. – Zaobserwowaliśmy, że czasami lokalna administracja, nie mogąc sprostać oczekiwaniom i potrzebom mieszkańców, nie reaguje na ich działania. Tworzy się swoisty „cichy sojusz”. Władza na przykład nie jest w stanie zadbać o jakiś teren czy wybudować boiska, więc nie reaguje na to, że mieszkańcy przejmują inicjatywę. To typowe dla minionej przecież „gospodarki niedoboru”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama