• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nie chcemy maluchów w szkole

    PAP

    dodane 02.04.2013 06:35

    Polacy nie chcą, by maluchy trafiły do pierwszych klas. NIK alarmuje, że 80 proc. szkół nie jest do tego przygotowanych, donosi "Rzeczpospolita".

    Aż 71 proc. badanych uważa, że wysyłanie 6-letnich dzieci do szkół to zły pomysł - wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię Homo Homini. Co więcej, 45 proc. z nas uważa, że jest to zdecydowanie zły pomysł, kolejnych 26 proc., że raczej zły. Przeciwnego zdania jest tylko 24 proc. społeczeństwa, a zdecydowanych zwolenników reformy jest jedynie 10 proc.

    Polacy nie wierzą, że szkoły są przygotowane na przyjęcie małych dzieci. Krytycznie oceniają plany rządu, który chce, by trafiły tam one obowiązkowo od września 2014 r. Ta ocena pokrywa się z tym, co o stanie przygotowania szkół uważa NIK. "Rz" dotarła do nieoficjalnych jeszcze wyników kontroli Izby. Są fatalne. Wskazują, że jedynie co piąta placówka jest gotowa na przyjęcie małych dzieci.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Reklama

    • Ej
      02.04.2013 09:48
      "Małych dzieci"?! A 7-latek to już nie małe dziecko? Znam wiele 7 i 6-latków, różnica być może jest, ale nie jest to jakaś przepaść. Dziecko powinno od najmłodszych lat przyzywczajać się do życia w społeczeństwie. Jeśli chodzi do przedszkola to nie rozumiem czemu miałoby mieć problem w szkole... Im wcześniej zacznie się uczyć, tym lepiej. Nie wmówicie mi, że nasze 6-latki są mniej dojrzałe od 6-latków w innych krajach, gdzie taki model edukacji jest powszechny.
    • Scott
      02.04.2013 10:32
      W pomiędzy 6 a 7 rokiem życia dość duże różnice jednak występują. Wiedziano o tym bardzo długo, nie wierzę że nagle zapomniano. Te dzieciaki nie powinny być razem. Ewentualnie najzdolniejszym powinno się pozwalać "przeskoczyć" rok albo dwa, tak jak teraz. W wieku który nie jest już aż takim przeskokiem. Ten system jest dobry.


      Ta reforma to próba łatania rynku pracy na skutek ogromnego niżu, po prostu.


      Inna sprawa że rząd jak zwykle załatwia sprawę "profesjonalnie". Wszystko jak zawsze dopiął na ostatni guzik i w ogóle cieszmy, się że Kaczyński nie rządzi i jest jedność w PO. Tak jak w każdej sferze. Pierwsza bezideowa i bezprogramowa Partia[ Partia=Polska, nie zapominajmy] rządzi. Oto efekty.
    • Ania
      02.04.2013 12:12
      Mam syna, którego nie wyobrażałam sobie posłać do szkoły jako 6-latka (brak gotowości do dłuższego czasu koncentracji, potrzeba dość dużej pracy indywidualnej, duża ruchliwość itp...) oraz córkę, ona idzie do szkoły jako 6-latka, bo zostawienie jej w przedszkolu byłoby krzywdą, bo -- jak mówi wychowawczyni -- jest lepsza niż niejeden 7-latek. Taka sama wychowywani, z tego samego przedszkola, dzieci z tej samej rodziny, a różnice między niemi ogromne, dlatego decyzja zawsze powinna być podejmowana przez rodzica po konsultacji z wychowawcą. Dzisiaj syn radzi sobie świetnie, ale początek nie był różowy. A szkoła raczej z tych przystosowanych do młodszych dzieci.
      Dlatego nikt nie wmówi mi, że te dzieci się nie różnią. To taki wiek, że różnice są ogromne, zwłaszcza w dojrzałości emocjonalnej. Ten rok to bardzo wiele, widzę, jak zmienił się mój syn między 6 a 7 rokiem. Gdyby trafił do szkoły, pewnie nabrałby przekonania, że jest nierozgarnięty i się tam nie nadaje, a po tym roku po prostu lubi szkołę. Rodzice powinni móc decydować o swoich dzieciach, bo my znamy je najlepiej!
    • wladek
      02.04.2013 13:19
      Miejsce 6-cio latka jest w przedszkolu!Rodzice nie dajcie 6-cio letnich dzieci do szkoły!To nic nie da,a odbierze na zawsze dziecku dzieciństwo!Apeluję również o to,aby rodzice więcej czasu poświęcali małym dzieciom,a mniej ich "trenowali"w różnych szkółkach zainteresowań,ale nie dzieci,tylko rodziców!Rodzice chciejcie mieć dzieci,a nie "roboty"!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół