• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Fanatycy wiedzą swoje

    kab / Open Doors

    dodane 01.04.2013 14:42

    Wciąż opłakujemy fatalny w skutkach pogrom dokonany na chrześcijanach przez trzytysięczny tłum muzułmanów, który miał miejsce 8 i 9 marca br. w Lahore. W wyniku plotki o rzekomym bluźnierstwie chrześcijanina, spalono 150 domów chrześcijańskich rodzin - przypomina Open Doors.

    Posłuchaj felietonu dr Tomasza M. Korczyńskiego z Open Doors Polska nt. aktualnej sytuacji w Pakistanie.

    Felieton dr Tomasza M. Korczyńskiego z Open Doors Polska nt. aktualnej sytuacji w Pakistanie.

    Islamska Republika Pakistanu - miejsce 14. na Światowym Indeksie Prześladowań 2013 Open Doors znów o sobie przypomniała. Sekciarskie prawo, które karze śmiercią osoby, które obraziły osobę Mahometa, a dożywotnim więzieniem tych, którzy sprofanowali Koran zbiera swoje krwawe żniwo. Wystarczy dwóch męskich świadków, aby oskarżyć kogokolwiek o te zniewagi islamu. Jeśli muzułmaninowi nie udał się podbój chrześcijanki szuka sposobów, aby się zemścić, chce zdobyć ziemię, grunty, własność wystarczy, że znajdzie kogoś, kto poświadczy, że dana osoba obraziła Mahometa albo zniszczyła Koran. Wtedy do akcji wkracza policja, Chrześcijanin idzie do więzienia i nawet jeśli sąd go wypuści na wolność, i tak, fanatycy wiedzą swoje, taka osoba do końca życia jest narażona na zamach.

    Tak. Pakistańscy chrześcijanie żyją w regionie napięć i ciągłego zagrożenia. Z jednej strony są narażeni przez militarne organizacje islamistyczne, które regularnie przeprowadzają na nich ataki, z drugiej przez surową kulturę islamu, która wnika głęboko w społeczeństwo. Powyższe zestawienie musi zostać uzupełnione o informację, że Pakistan jest krajem korupcji, skorumpowany rząd centralny jest słaby, brakuje mu silnej woli, aby położyć kres niesprawiedliwości. Szacuje się, że kraj w 2030 r. prześcignie populacyjnie Indonezję, aktualnie państwo z największą ilością muzułmanów (256 milionów).

    Pakistańscy chrześcijanie tworzą mniejszość (2,5% populacji) żyjąc pośród 180 mln obywateli, wśród których muzułmanie stanowią 96% społeczeństwa. Straszliwe skutki pakistańskiego rozporządzenia dla mniejszości chrześcijańskiej dotyczącego bluźnierstwa są bardzo dobrze widoczne na podstawie przypadku dziewczynki Rimsha Masih, czy Asi Bibi. W połowie sierpnia 2012 r. 14-letnia dziewczynka została oskarżona o sprofanowanie Koranu i wsadzono ją do więzienia. Niedługo potem okazało się, że oskarżenia zostały sfałszowane, ponieważ miejscowy imam podrzucił jej do torby powyrywane strony Koranu. Rimsha została wypuszczona 8 sierpnia 2012 r. za kaucją i przetransportowana wraz ze swoją całą rodziną w nieznane miejsce. 30 listopada oskarżenie zostało oddalone i została uniewinniona. W całą prowokację uwikłani są ekstremiści islamscy. Inne znane ofiary prawa o bluźnierstwie, takie jak Asia Bibi nadal przebywają w więzieniu i oczekują na powieszenie.

      Open Doors Chociaż w pewnym sensie rozpoczął się czas refleksji nad sekciarską ustawą w obecna w kodeksie karnym, pojawia się jednak pytanie: kto będzie następną ofiarą, skoro zgodnie z prawem skazuje się na karę śmierci niewinnych ludzi, niezależnie czy są kobietami, mężczyznami, czy dziećmi…

    Ekstremistyczne ugrupowania w dalszym ciągu nawołują w swoich meczetach i szkołach koranicznych do nienawiści przeciwko chrześcijanom. W tych warunkach pogromy są kwestią czasu. Ale, dyskryminacja chrześcijan sięga jeszcze dalej, i obejmuje swoimi szponami prawie wszystkie obszary życia jak szkolnictwo, opiekę medyczną,miejsca pracy, rynek nieruchomości.

    Wybudowanie nowego kościoła jest niemożliwe. Chrześcijanie nie mają bardzo często dostępu do wykształcenia, a tendencja do wyjazdów z kraju stale wzrasta. Komisja ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej co chwila donosi o kolejnych gwałtach muzułmanów na niepełnoletnich chrześcijankach. Bandyci i oprawcy czują się bezkarni. Katolickie organizacje niepaństwowe szacują, że z roku na rok przynajmniej 700 chrześcijanek jest porywanych i zmuszanych do przejścia na islam.

    Wielu chrześcijan zarabia na swoje utrzymanie poprzez pracę rzemieślniczą. Wśród nich jest wielu niewykształconych, cierpią z powodu niesprawiedliwego traktowania przez pracodawców. Z reguły ich zarobki to najniższa krajowa płaca. Wielu chrześcijan jest biednych, nie potrafią czytać i pisać i nie znajdują miejsca w społeczeństwie. Nie są na jednym poziomie z większością muzułmańską. Nie mogą też oczekiwać dobrego traktowania, ani przez sądy ani przez policję. Policja regularnie odmawia chrześcijanom złożenie doniesienia, które jest punktem wyjścia dla postępowania karnego.

    Pakistan stanął na naszej drodze modlitewnej w czasie Świąt Wielkanocnych. To dobrze, nie zapomnijmy w modlitwie o prześladowanych chrześcijanach przy naszych suto zastawionych stołach świątecznych.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»

    Zobacz także

    • a.
      01.04.2013 15:34
      Bardzo dobrze, że piszecie o sytuacji chrześcijan w Pakistanie, tu jest im bardzo trudno i właściwie nie wiadomo, jak im można pomóc - jak zmienić prawo o bluźnierstwie na przykład? Albo co realnie można zrobić, żeby tu można było rozmawiać o religii bardziej otwarcie i spokojniej?
      W Polsce trudno to może sobie wyobrazić, bo nie ma społeczeństwa kastowego, ale tzw. chrześcijanie pendżabscy wywodzą się z najniższej kasty i choć teoretycznie kast nie ma w islamie, ani w chrześcijaństwie, to wciąż istnieją ich ślady (delikatnie mówiąc). Dlatego chrześcijanie z niskich kast są podwójnie stygmatyzowani, i jako mniejszość religijna, i jako "społeczne niziny", bo często pracują jako śmieciarze np. - na moim osiedlu są nimi tylko chrześcijanie, i wiele razy się przekonałam, jakie reakcje w rodzinie wywołują moje np. próby rozmowy z nimi, złożenia świątecznych życzeń, itp.
      Jeszcze jedna uwaga. Nie wiem, jak jest w Pendżabie (podejrzewam, że trudniej niż w Karaczi!) ale w Karaczi budowanie nowych kościołów jest możliwe, w ubiegłym roku został wyświęcony kościół pw św. Piotra (znany przez to,że największy w Pakistanie, na 5 tys. osób), a teraz w parafii do której chodzę, św. Antoniego, udało się wybudować nowy kościół w biednej basti Shireen Jinnah.
    • Shahbaz
      06.04.2013 01:16
      Trudno powiedzieć, jak można skutecznie pomóc chrześcijanom w Pakistanie, ale nie zaszkodzi podpisać petycji w sprawie obrony Asii Bibi, więzionej tam od prawie 4 lat i skazanej na śmierć. Linki poniżej:
      http://www.activism.com/pl_PL/petycja/petycja-w-sprawie-uwolnienia-asii-noreen-bibi/35111
      www.callformercy.com
      Można również wpłacić pieniądze na pomoc dla pakistańskich chrześcijan np. za pośrednictwem organizacji "Kościół w potrzebie". No i oczywiście trzeba się za nich modlić ...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół