• facebook
  • twitter
  • Newsletter
  • rss
  • Kilka gestów nowego papieża

    dodane 13.03.2013 22:51

    Nie wiem o nim wiele, ale zdążył już poruszyć moje serce kilkakrotnie.

    Po pierwsze: imię Franciszek. Brzmi jak wezwanie do ubóstwa i odnowienia Kościoła. To, że w Argentynie nazywają go „ubogim jezuitą”, zdaje się to potwierdzać.

    Po drugie: modlitwa za poprzednika. Zwrócenie uwagi na ciągłość tradycji, słuchanie mądrości Kościoła.

    Po trzecie: wspólnota. „A teraz rozpoczynamy tę wspólną wędrówkę – biskup i lud”. I tu gest niezwykły: nim biskup Rzymu ten lud pobłogosławi, najpierw sam skłania przed nim głowę, pochyla się wyraźnie, prosząc o modlitwę.

    Po czwarte: cisza. Wybór formy modlitwy też wydaje się znaczący. W rozkrzyczanym świecie nowy papież wzywa do uważnego wsłuchiwania się w głos Boga i w siebie nawzajem.

    Wszystkie te gesty łączy jedno: pokora. Może to właśnie jest lekarstwo dla rozedrganego, chorego z egoizmu świata? Serce podpowiada mi, że to może być wielki pontyfikat.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • szok
      14.03.2013 09:38
      "Dzień dobry"...
      Symbol.
      Szok...
    • beata - szczęśliwa
      14.03.2013 09:55
      Z ogromną radością przyjęliśmy w domu ten wybór, serce mi mówi, że będzie dobrze :) Dodam tylko, że dzień przed wyborem rozmawialiśmy ze znajomymi kto zostanie Papieżem i jakie imię wybierze i tak mi się zamarzył Franciszek właśnie... więc radość moja była przeogromna jak dostałam Swojego Papieża. Teraz pozostaje modlić się w intencji Ojca Świętego niech nas prowadzi zgodnie z Wolą Bożą.
    • S_tasia
      14.03.2013 20:53
      A widzicie u mnie w pracy ten gest prośby o modlitwę został odebrany jako egocentryzmy - zamiast dawać prosi dla siebie Dziwne jak ludziom trudno dogodzić. Ja osobiście jestem spokojna i pełna nadziei
    • Boleslaw
      15.03.2013 01:14
      Poczekajmy az opadna emocje, wzruszenia.... W dzisiejszych pelnych zmieszania,takze wewnatrz Kosciola czasach, trzeba naprawde glebokiego, duchowego rozeznania. Wiekszosc ludzi ocenia jedynie po zewnetrznych pozorach i nie idzie w glab wiary.Obysmy na wszystko, nie patrzyli tak "po ludzku",tkliwie, sentymentalnie ale oczami Boga. Bog patrzy na serce my na pozory. Trzeba poczekac. Nie chwalmy slonca przed zachodem. Dobro drzewo poznamy po jego owocach a na to trzeba czasu.Prosmy Pana o dar glebokiej i prawdziwej wiary czyli widzenia rzeczywistosci oczami Pana.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół