• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Będą kolejne ekshumacje?

    kab/Nasz Dziennik

    dodane 03.11.2012 09:22

    Kolejne dwie ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej zaplanowane przez prokuraturę mogą się odbyć 12 listopada - informuje "Nasz Dziennik".

    Według ustaleń "Naszego Dziennika", do ekshumacji ma dojść najprawdopodobniej 12 listopada. Prokuratura, podobnie jak poprzednio, nie podaje nazwisk osób, o które chodzi.

    Prawdopodobnie będą to ciała kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej ks. Zdzisława Króla, spoczywającego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, oraz ks. prof. Ryszarda Rumianka, rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, pochowanego na cmentarzu w Pyrach, na warszawskim Ursynowie.

    Prokuratura podejrzewa, że doszło do zamiany obu ciał i spoczywają one w niewłaściwych grobach. Nieprawidłowości może być zresztą więcej.

    Niedługo po katastrofie pojawiły się informacje o równej wadze wszystkich trumien - 80 kg, czy wręcz o pustych trumnach, przypomina "Nasz Dziennik".

    Zdaniem mec. Bartosza Kownackiego, pełnomocnika kilku rodzin smoleńskich "może być tak, że niektóre ciała nie są kompletne, natomiast jeżeli by się okazało, że do trumien nic nie włożono, to byłaby zupełnie inna sytuacja" W jego ocenie, jeżeli takie sytuacje są, mogą dotyczyć trumien z ostatniego transportu.

    Inny pełnomocnik rodzin smoleńskich mec. Rafał Rogalski ma uwagi co do przeprowadzonych już badań po ekshumacji ciała Przemysława Gosiewskiego. W przyszłym tygodniu mec. Rogalski złoży stosowny wniosek do prokuratury. "Jest to wniosek o wydanie uzupełniającej opinii przez biegłych dotyczący śp. Przemysława Gosiewskiego".

    Odnosząc się do śmierci technika pokładowego Jaka-40 Remigiusza Musia, "Nasz Dziennik" informuje, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie dementuje medialne doniesienie o odkryciu w jego krwi jakichś substancji. "To są jakieś rzeczy wyssane z palca, my zleciliśmy w poniedziałek te badania toksykologiczne, a ich wyniki będą znane za 3-4 tygodnie" - mówi prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik prasowy prokuratury.

    "Nasz Dziennik" wskazuje też, że Prokuratura Wojskowa nie potrafi podać dokładnej daty przekazania próbek z oględzin wraku i miejsca zdarzenia przeprowadzonych przez biegłych podczas ostatniego pobytu w Smoleńsku. "Nie potrafię powiedzieć, czy to będzie za miesiąc, za tydzień czy za pół roku" mówi kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Piotr_Adamczyk
      03.11.2012 20:40
      Zamiana ciał to działanie celowe. A takie z pewnością nie miało miejsca.
      Natomiast miała miejsce błędna identyfikacja dokonana przez rodzinę Anny Walentynowicz oraz przez urzędnika MSZ w przypadku Prezydenta Kaczorowskiego.

      Jeśli był to zamach, powodujący destrukcję kadłuba od wewnątrz, to gdzie te 96 słuchawek ochronnych, które musiałyby mieć założone wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej? Gdyby zaś takowych słuchawek nie było, to jak to się stało, że żadna z ofiar nie miała uszkodzonych błon bębenkowych wskutek gwałtownej róźnicy ciśnień wywołanych wybuchem?
      Skoro materiałem wybuchowym był zwykły trotyl, o czym zapewniają Kaczyński, Macierewicz & Co., czyli żaden hypernowoczesny wynalazek Putinowskiej Rosji, to fala ciśnieniowa musiała zadziałać zgodnie z prawami fizyki, czyli musiała zniszczyć bębenki w uszach ofiar.

      Obawiam się jednak, że gdy Kaczyński dojdzie do władzy, to na pewno znajdzie wytłumaczenie na tę sprzeczność. Zaś trollowe towarzystwo tego portalu takie wytłumaczenie znajdzie już teraz.
    • Piotr_Adamczyk
      03.11.2012 20:40
      Zamiana ciał to działanie celowe. A takie z pewnością nie miało miejsca.
      Natomiast miała miejsce błędna identyfikacja dokonana przez rodzinę Anny Walentynowicz oraz przez urzędnika MSZ w przypadku Prezydenta Kaczorowskiego.

      Jeśli był to zamach, powodujący destrukcję kadłuba od wewnątrz, to gdzie te 96 słuchawek ochronnych, które musiałyby mieć założone wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej? Gdyby zaś takowych słuchawek nie było, to jak to się stało, że żadna z ofiar nie miała uszkodzonych błon bębenkowych wskutek gwałtownej róźnicy ciśnień wywołanych wybuchem?
      Skoro materiałem wybuchowym był zwykły trotyl, o czym zapewniają Kaczyński, Macierewicz & Co., czyli żaden hypernowoczesny wynalazek Putinowskiej Rosji, to fala ciśnieniowa musiała zadziałać zgodnie z prawami fizyki, czyli musiała zniszczyć bębenki w uszach ofiar.

      Obawiam się jednak, że gdy Kaczyński dojdzie do władzy, to na pewno znajdzie wytłumaczenie na tę sprzeczność. Zaś trollowe towarzystwo tego portalu takie wytłumaczenie znajdzie już teraz.
    • Piotr_Adamczyk
      03.11.2012 20:40
      Zamiana ciał to działanie celowe. A takie z pewnością nie miało miejsca.
      Natomiast miała miejsce błędna identyfikacja dokonana przez rodzinę Anny Walentynowicz oraz przez urzędnika MSZ w przypadku Prezydenta Kaczorowskiego.

      Jeśli był to zamach, powodujący destrukcję kadłuba od wewnątrz, to gdzie te 96 słuchawek ochronnych, które musiałyby mieć założone wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej? Gdyby zaś takowych słuchawek nie było, to jak to się stało, że żadna z ofiar nie miała uszkodzonych błon bębenkowych wskutek gwałtownej róźnicy ciśnień wywołanych wybuchem?
      Skoro materiałem wybuchowym był zwykły trotyl, o czym zapewniają Kaczyński, Macierewicz & Co., czyli żaden hypernowoczesny wynalazek Putinowskiej Rosji, to fala ciśnieniowa musiała zadziałać zgodnie z prawami fizyki, czyli musiała zniszczyć bębenki w uszach ofiar.

      Obawiam się jednak, że gdy Kaczyński dojdzie do władzy, to na pewno znajdzie wytłumaczenie na tę sprzeczność. Zaś trollowe towarzystwo tego portalu takie wytłumaczenie znajdzie już teraz.
    • Andrzej
      06.11.2012 01:39
      Ksiądz Ryszard Rumianek przeżył katastrofę.
      http://www.youtube.com/watch?v=RNce3Xwa1Mg
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół