• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Naprawa Polski według prezesa PiS

    Bogumił Łoziński

    dodane 03.09.2012 12:34

    Prezes PiS wygłosił w niedzielę 2 września wystąpienie programowe, w którym zdiagnozował obecny stan Polski i wskazał w jaki sposób należy naprawić problemy. Według J. Kaczyńskiego w wielu obszarach nasze państwo przeżywa poważny kryzys, który wymaga reakcji i naprawy.

    Obszary te to m.in. system emerytalny, wymiar sprawiedliwości, polityka prorodzinna, służba zdrowia, edukacja, brak miejsc pracy, czy nierównomierny rozwój różnych obszarów kraju. I trudno odmówić tej diagnozie słuszności. Każdy z Polaków, który zetknął się z funkcjonowaniem państwa w tych obszarach potwierdzi, że dzieje się w nich źle.

    W dalszej części J. Kaczyński sformułował konkretne propozycje działań naprawczych. Proponuje m.in. uproszczenie podatków, zawieszenie reformy emerytalnej, likwidację Narodowego Funduszu Zdrowia gimnazjów, specjalny program budowy mieszkań i stworzenie 1,2 mln nowych miejsc pracy w ciągu 10 lat, czy opodatkowanie banków i hipermarketów. Problem polega na tym, że w swoim przemówieniu prezes PiS jedynie zasygnalizował zmiany, ale w wielu obszarach nie przedstawił szczegółów, dlatego na pewno wymagają one rozwinięcia i dalszej analizy. Na przykład nie przedstawił kalkulacji skutków finansowych proponowanych zmian. W efekcie mamy bardzo dobrą propozycję, aby odpis podatkowy na kolejne dziecko wrastał o 50 procent, ale nie wiadomo skąd wziąć na to środki. Rodzi się też pytanie, czy opodatkowanie hipermarketów i banków nie odbije się na klientach, którzy mogą być obarczani dodatkowymi kosztami. Nie wiadomo też, czy proponowany powrót do solidarnościowego systemu emerytalnego nie spowodowałby kompletnego załamania się finansów publicznych.

    Proponowane zmiany na pewno wychodzą naprzeciw problemom, z jakimi borykają się duże grupy społeczne: emeryci, młodzi, bezrobotni i małżeństwa, ludzie zamieszkali na obszarach biednych, czy rodzice mający dzieci w szkołach. Istotą filozofii prezesa PiS jest wzięcie odpowiedzialności za te problemy państwo. Jest to alternatywa dla sposobu rządzenia Platformy Obywatelskiej, która dąży do tego, aby rząd nie był odpowiedzialny za różne obszary państwa, np. działania prokuratury.

    Wystąpienie J. Kaczyńskiego to początek jesiennej ofensywy politycznej PiS. Uwagę zwraca rzeczowy, merytoryczny ton przemówienia, bez ataków personalnych, czy ostrych diagnoz, które zwykle były powodem ataku politycznych przeciwników, czy niechętnych J. Kaczyńskiemu mediów, odwracając uwagę od meritum. Wystąpienie prezesa PiS trzeba odczytywać jako zaproszenie do poważnej debaty nad obecnym staniem naszego państwa. Pokazało ono, że PiS jest obecnie jedyną poważną i realną alternatywą dla rządzącej Platformy. Można dyskutować z zawartymi w przemówieniu propozycjami, ale na pewno nie powinno się przejść nad nimi obojętne, bo nie ulega wątpliwości, że wskazane przez J. Kaczyńskiego obszary kryzysu państwa z pewnością wymagają naprawy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • milky
      06.09.2012 00:30
      Taka ciekawostka: prezes PiS zaproponował 1,2 mln nowych miejsc pracy w 10 lat, podczas gdy za rządów PO w latach 2007-2011 przybyło 890 tys. miejsc pracy. Czyli pan Kaczyński proponuje... spowolnienie powstawania nowych miejsc pracy :D
    • jurek
      06.09.2012 08:08
      Kolejna ciekawostka. Pan Kaczyński proponuj powstanie piramidy finansowej - tzw funduszu mieszkaniowego (nie pamiętam dokładnie jak to nazwał), który miałby polegać na tym, że najpierw oszczeza się przez lata, a nastepnie z funduszu pochodzi "dofinansoanie" / kredyt.
      Czyli klasyczny system piramidy (i na ddatek z wmieszaniem w to Państwa). Kiedyś były tzw systemy argentyńsie, wcześniej przedpłaty na maluchy czy książeczki mieszkaniowe, a teraz taka propozycja Prezesa PIS.
    • man
      06.09.2012 10:22
      Ma pan rację panie redaktorze, że nie można przejść nad wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego obojętnie. Szczególnie gdy do tej pory w PiSie pokładało się nadzieje na jakąś zmianę na normalność. Niestety trudno z nimi dyskutować, bo gdy ktoś twierdzi, że stworzy tyle a tyle nowych miejsc pracy, to nie można go traktować poważnie. Alternatywa, którą miało przedstawić PiS, jest raczej zwyczajnym chciejstwem. Bardziej przypominało to hasła programu wyborczego, niż konkretne rozwiązania. W tym wszystkim jest jednak coś optymistycznego. Polityka to dbanie o dobro wspólne - jednakże dobro brzucha a nie ducha.
    • JEDYNY SPRAWIEDLIWY
      13.09.2012 11:48
      Wysoce znamienne dla każdego portalu informacyjnego jest fakt, że pod artykułami (przeważnie traktującymi politykę) swoją podziemną robotę wykonują tzw. krety. Owe zwierzaki przez cały czas ryją i brużdżą, próbując przysypać treść, którą niesie dany artykuł i tak zmodyfikować, aby w gruncie rzeczy obiektywnie przedstawiony zmienił się nagle w ostrą krytykę danej np. partii czy persony. Te krety to poplecznicy wielowyznanioniowej partii PO, którzy podkopują autorytet moralny i prawny państwa od paru lat. Ich niszczycielska działalność sprowadza się do prowadzenia akcji propagandowych na szczytach władzy i w obszarze mainsteamu, ale również na portalach jak gosc.pl, ze względu na poczytność "gościa". Dla mnie pis to drugie ucho tego samego nocnika - pierwszym jest PO. Podpisujący się w tym miejscu jako "Piotrp" to tak na prawdę peowski szkalownik i służebnik osobisty Don Tuska. Oczywistą oczywistością jest fakt, że plan naprawy państwa przedstawiony przez Jarosława jest napompowany do granic możliwości tylko po to, aby tacy głupcy jak Piotrp miał radość z komentowania i zarobienia paru punktów u swoich liderów, zaś inni mądrzy inaczej aby "łyknęli" zbawczy plan prezesa w całości.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół