• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Wojna już w całej Syrii

    PAP

    dodane 02.09.2012 19:21

    W Syrii, mimo lokalnych sukcesów, jakie odnieśli ostatnio powstańcy stosujący taktykę partyzancką w atakach na bazy lotnictwa rządowego, wspierało ono artylerię i czołgi w próbach zdławienia oporu na wielu frontach wojny domowej.

    Generalna Komisja Rewolucji Syryjskiej informuje w swych komunikatach o co najmniej 50 zabitych w niedzielę w różnych częściach kraju, m.in. w prowincjach Ildib, Hims, Aleppo.

    W samej centralnej prowincji Hama z rąk żołnierzy wojsk rządowych zginęło w niedzielę 21 osób - podały źródła pozarządowe.

    Żołnierze prezydenta Baszara el-Asada oddali w niedzielę miasto Harem przy granicy tureckiej oblegane od paru dni przez oddziały Wolnej Armii Syryjskiej, która opanowała pod koniec tygodnia również pobliskie lotnisko wojskowe. Część obrońców miasta broni się jeszcze w miejscowej cytadeli. Powstańcy, którzy zajęli miasto, są celem zaciekłych ataków z powietrza z udziałem MiG-ów.

    Dosłownie jedna za drugą napływały w niedzielę informacje zarówno mediów rządowych, jak ze źródeł powstańczych o zamachach i eksplozjach w samej stolicy kraju, Damaszku.

    W pobliżu pilnie strzeżonych przez posterunki kilku budynków wojskowych w dzielnicy Abu Rumaneh, w samym centrum stolicy, wybuchły dwie bomby.

    Jak poinformowała syryjska telewizja, do zamachu doszło w Alei Mahdiego, w pobliżu ruchliwego placu Omejas. TV pokazała miejsce eksplozji, nad którym unosiły się dwie wielkie chmury białego dymu.

    Podała również, że bilans sobotnich walk w Syrii to 168 zabitych, w tym 110 osób cywilnych.

    W pobliżu obozu palestyńskich uchodźców na przedmieściach Damaszku eksplodował samochód marki Suzuki wypełniony materiałem wybuchowym - informuje oficjalna agencja SANA, wskazując jako sprawców "terrorystów", jak określa zwykle powstańców i żołnierzy Wolnej Armii Syryjskiej.

    Siła wybuchu była tak wielka, że rozerwał on na strzępy ciała wielu ofiar.

    W Mazze, jednej z najelegantszych dzielnic na obrzeżach Damaszku, wojsko zburzyło za pomocą buldożerów pięć budynków i trzy pawilony handlowe. Prawdopodobnie uznało ten rejon za "siedliska terrorystów".

    Sierpień okazał się najbardziej krwawym miesiącem wojny dokowej w Syrii. Według źródeł opozycyjnych zginęło 5000 ludzi.

    Narodowa Rada Syryjska, główna koalicja opozycyjna, postanowiła na spotkaniu w Sztokholmie, zakończonym w sobotę późnym wieczorem, rozszerzyć swój skład o przedstawicieli nowych ugrupowań opozycyjnych. Liczba jej członków wzrośnie z 300 do 400, a każde z ugrupowań będzie reprezentowane przez 20 osób - poinformował rzecznik Rady.

    Zapowiedział on "demokratyzację działania tego organu". Podczas zaplanowanego na koniec września Zgromadzenia Rady po raz pierwszy zostanie wybrany w głosowaniu Sekretariat Generalny, który wyłoni przewodniczącego i Biuro Wykonawcze.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: SYRIA, WOJNA

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół