• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Na linii ognia

    Marcin Jakimowicz

    dodane 02.09.2012 11:45

    „Łatwiej jest istnieć ziemi bez słońca niż bez świętej ofiary Mszy Św.” – nauczał o Pio.

    Zapytany o to, dlaczego tak gorliwie modli się za kapłanów opowiadał o wizji, jakiej doświadczył:

    – Byłem jeszcze w łóżku, kiedy Jezus ukazał mi się – wspominał – Był w opłakanym stanie i całkowicie oszpecony. Pokazał mi bardzo wielu księży, wśród których byli różni dostojnicy kościelni: z których jeden odprawiał Mszę świętą, inny przygotowywał się do niej, jeszcze inny zdejmował święte szaty. Widok zmartwionego Jezusa był dla mnie bardzo bolesny, dlatego spytałem Go, dlaczego cierpi tak bardzo. Nie było odpowiedzi, jednak swoje spojrzenie skierował na tych księży. Krótko potem, jak gdyby przerażony i zmęczony spoglądaniem na nich, odwrócił wzrok.
    Następnie skierował wzrok na mnie i ku mojemu wielkiemu przerażeniu, dostrzegłem dwie łzy spływające po Jego policzkach. Odsunął się od tej rzeszy księży z wyrazem wielkiej przykrości na twarzy i zawołał: „Rzeźnicy". Zwróciwszy się do mnie, powiedział: „Mój synu nie sądź, że moja agonia trwała trzy godziny, o nie, z powodu dusz, które otrzymały najwięcej darów ode mnie, będę w agonii aż do końca świata. W czasie mojej agonii, mój synu, nie trzeba spać. Moja dusza szuka jakiejś kropli ludzkiego współczucia, lecz niestety pozostawiają mnie samego pod ciężarem obojętności. Niewdzięczność i ospałość moich sług sprawia, że moja agonia jest bardziej przykra”.

    Najpopularniejsza polska święta – Faustyna Kowalska wiele razy w swym „Dzienniczku” pisała o konieczności modlitwy za kapłanów. 24 listopada 1935 roku w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu usłyszała wyraźny głos Jezusa: „Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne sercu mojemu: a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne, za nich szczególnie modlić się będziesz, ich moc będzie w wyniszczeniu waszym”. Mistyczka doświadczyła na własnej skórze, że modlitwa o ich świętość to nie przelewki. Notowała: „17 grudnia 1936. Dzisiejszy dzień ofiarowałam za kapłanów. W dniu tym więcej cierpiałam niż kiedykolwiek: i wewnętrznie i zewnętrznie”.
    Dziś dzień o modlitwy o uświęcenie kapłanów. Pamiętajmy o tym. Stoją na pierwszej linii ognia. Pod nieustannym ostrzałem.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • ksiądz
      02.09.2012 23:00
      Polecam dwie inicjatywy. Jedna przeznaczona dla kapłanów, druga dla świeckich i osób konsekrowanych.

      http://www.facebook.com/pages/Spo%C5%82eczno%C5%9B%C4%87-Kap%C5%82an%C3%B3w-Adoruj%C4%85cych/332523776837731

      http://www.facebook.com/AdoracyjnaGrupaWsparciaKaplanow?ref=stream

      In Christo!
    • ksiadz
      02.09.2012 23:05
      pewnie jestem zapyziałym nierozgarniętym klechą, ale tak właściwie to nie wiem o co konkretnie chodzi w tym tekście? No ale to cały p. red.: prowokacyjny, ocierający się niekiedy o bluźnierstwo, lead a potem nic lub niewiele...
    • ABC
      03.09.2012 15:45
      Jeśli już cytować Dzienniczek siostry Faustyny w tym kontekście, to trzeba przytoczyć opis biczowania Chrystusa. Samo biczowanie jest wiązane przez niektórych z grzechami nieczystości. W tym obrazie, najbardziej zjadali byli pewni zakonnicy i zakonnice, księża, a także pewni biskupi.
    • Savonarola
      09.09.2012 05:05
      „Łatwiej jest istnieć ziemi bez słońca niż bez świętej ofiary Mszy Św.” – nauczał o Pio. No coz...ziemia istniala miliny lat bez ofiary mszy swietej,wiec slowa o.Pio sa przesadzone.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół