• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • W lipcu proces ws. portalu Antykomor.pl

    PAP

    dodane 03.07.2012 10:34

    Jeszcze w lipcu przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim ma się rozpocząć proces twórcy portalu Antykomor.pl - Roberta F. Mężczyzna oskarżony jest o znieważenie prezydenta, a wcześniej marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.

    26-letni Robert F. oskarżony jest również o fałszowanie dokumentów i posługiwanie się nimi oraz o posługiwanie się cudzym dowodem osobistym. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

    Początkowo proces miał się rozpocząć 1 czerwca, ale został odroczony, bo Robert F. ustanowił nowego pełnomocnika, a ten musiał zapoznać się z aktami sprawy. Jak poinformowano we wtorek PAP w piotrkowskim sądzie nowy termin rozprawy wyznaczono na piątek, 20 lipca, a kolejny na 23 lipca.

    O stronie Antykomor.pl głośno było w maju ubiegłego roku. Wtedy do mieszkania autora strony weszli funkcjonariusze ABW, którzy zabezpieczyli jego laptop i inne nośniki danych. Zleciła to prokuratura w Tomaszowie Mazowieckim, prowadząca śledztwo w sprawie znieważenia głowy państwa. Po kilku miesiącach sprawa trafiła do piotrkowskiej prokuratury.

    Na stronie gromadzone były materiały o prezydencie Bronisławie Komorowskim, a także m.in. gry polegające na strzelaniu do jego wizerunku oraz ośmieszające fotomontaże.

    Autor strony twierdził, że ma ona charakter wyłącznie satyryczny i nie znieważała prezydenta, jednak po tym, jak przeszukano jego mieszkanie, zdecydował się na jej zamknięcie; kilka tygodni później reaktywował stronę i umieścił ją na serwerze poza granicami Polski. Strona działa do tej pory.

    Pod koniec maja 2011 roku autor strony złożył w warszawskiej prokuraturze doniesienie o podejrzeniu przestępstwa nadużycia władzy przez ABW. Zawiadomienie dotyczyło przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Agencji i prokuratora oraz działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. W ocenie Roberta F. ABW nie miała podstaw prawnych do działań, bo Agencja nie ma ustawowych kompetencji do ścigania znieważenia głowy państwa.

    Ostatecznie doniesienie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Sieradzu, która w lipcu, po przeprowadzeniu czynności sprawdzających, odmówiła wszczęcia śledztwa. Prokuratura uznała, że w tym przypadku nie doszło do przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.

    Akcja Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeciw autorowi strony - zdaniem wielu komentatorów - była zamachem na wolność słowa.

    Odnosząc się do sprawy, prezydent Komorowski mówił wówczas, że z akcją ABW nie miał nic wspólnego. Zaznaczył, że potrafi z dystansem i autoironią podchodzić do satyrycznych materiałów, również na swój temat, jednak - jak mówił wtedy - warto odróżnić żart od tego, co jest przejawem nienawiści bądź zwykłego chamstwa.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Krzysiek
      04.07.2012 18:06
      Podczas nauki lekcji historii w szkole często uczono mnie o władcach despotach, tyranach, którzy wykorzystywali władzę dla swojej tylko korzyści. Rzadziej uczono o władcach, którzy potrafili powściągnąć swoje pragnienie szukania swego i służyli swoim poddanym, przyczyniając się do ich dobrobytu i w miarę stabilnego rozwoju.
      Ciągle towarzyszy mi pytanie: Czy to od czasu rewolucji francuskiej, kiedy wyrżnięto ostatnich monarchów, nastąpił dziwny zwrot w historii, że władca demokratyczny jest zawsze nieskazitelny, nie szukający swojej korzyści zawsze działający dla dobra poddanych. Taki jowialny "ojciec" narodu np. Stalin.
    • MacBlacker
      05.07.2012 16:51
      Rozumiem iż akcje Palikota czy Niesiołowskiego tez nazwie pan pPrezydent po imieniu!

      A propos - podszywanie się pod arystokracje to także chamstwo najczystszej wody
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół