• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Centurioni pod Koloseum

    PAP

    dodane 03.07.2012 06:45

    W Rzymie, gdzie panują blisko 40-stopniowe upały, najbardziej gorąco jest pod Koloseum. Na oczach turystów dochodzi tam do bójek i awantur, wywoływanych przez pozujących do zdjęć "centurionów", których bezskutecznie próbują usunąć stamtąd władze miejskie.

    Od lat magistrat podejmuje próby definitywnego rozwiązania problemu około 30 mężczyzn, którzy w strojach centurionów i gladiatorów pozują do zdjęć z turystami żądając często wysokich sum i grożąc im w razie odmowy zapłaty.

    Władze Wiecznego Miasta uważają bezkarność aroganckich, znanych z gwałtowności "przebierańców", wielokrotnie karanych i zawsze wracających pod amfiteatr, za hańbę i wstyd wobec turystów z całego świata oraz wyrządzanie szkody wizerunkowi stolicy.

    "Rzymscy żołnierze" nie przyjęli do wiadomości rozporządzenia, nakazującego im opuszczenie Koloseum i zabraniającego pozowania do zdjęć. Od trzech miesięcy protestują przeciwko tej decyzji prowadząc od czasu do czasu także okupację zabytku. Wyprowadzani stamtąd siłą kontynuują jednak protest. Zaostrza się on z każdym dniem.

    W poniedziałek pod Łukiem Konstantyna dwóch rosłych, wysportowanych "centurionów", których straż miejska usiłowała nakłonić do opuszczenia terenu wokół amfiteatru Flawiuszów, zaatakowało funkcjonariuszy. Ruszyli w kierunku strażników uzbrojeni w drewniane szpady i zmusili ich do ucieczki. Gdy przybyły dodatkowe siły, wywiązała się regularna bitwa. Trzech funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Napastników aresztował dopiero następny wezwany na pomoc patrol.

    Wszystko to odbyło się w obecności setek turystów, którzy zdumieni rozgrywającymi się tam scenami usiłują dowiedzieć się, co się dzieje.

    Poniedziałkową napaść potępiły władze Rzymu. "Dosyć z przemocą pod Koloseum"- oświadczył delegat burmistrza do spraw bezpieczeństwa Giorgio Ciardi. Komenda straży miejskiej zapewniła, że nie da się zastraszyć.

    "My szanujemy reguły, ale w zamian za to chcemy pracować" - odpowiedzieli cytowani przez agencję Ansa mężczyźni spod Koloseum, koledzy sprawców agresji. Twierdzą oni, że z zarobku za pozowanie do zdjęć utrzymują rodziny. Żądają przywrócenia zgody na to, by mogli wykonywać to zajęcie

    Media zauważają, że ta sytuacja pod Koloseum, obleganym w szczycie wakacyjnego sezonu, wymaga tego, by pojawiły się tam informacje dla cudzoziemców, że to, co się dzieje, to nie dodatkowa atrakcja turystyczna, ale próba zaprowadzenia porządku w miejscu, gdzie zbyt często rządzi bezprawie.

     

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • maja
      03.07.2012 08:31
      oto przyklad do czego prowadzi bieda i bezrobocie. A czemu nie moga zalegalizowac swojej dzialalnosci,pod warunkiem ze nikogo nie beda zmuszac do zdjec. chetnych i tak znajdzie sie pelno:)
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół