• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Nowy prefekt chwalony i atakowany

    KAI

    dodane 02.07.2012 14:22

    Dzisiejsza nominacja biskupa Ratyzbony, 64-letniego Gerharda Ludwiga Müllera na urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary, została z radością przyjęta przez Kościół katolicki w Niemczech.

    Konferencja Biskupów Niemieckich jest dumna, że jeden z jej braci będzie teraz sprawował ważną funkcję w Kurii Rzymskiej - oświadczył dziś w Bonn przewodniczący niemieckiego episkopatu, abp Robert Zollitsch.

    Według abp. Zollitscha, bp Müller jest „jednym z wybitnych teologów współczesnych”. Jako profesor dogmatyki i historii dogmatów miał istotny wpływ na współczesne przedstawienie wiary Kościoła na świecie. Natomiast pełniąc funkcję przewodniczącego komisji niemieckiego episkopatu ds. ekumenizmu przyczynił się w znacznym stopniu do wymiany teologicznej z Kościołami ewangelickimi oraz z prawosławiem w Niemczech.

    Również Centralny Komitet Katolików Niemieckich (ZdK) pogratulował bp. Müllerowi „zaszczytnej nominacji”. Przewodniczący ZdK Alois Gluck podkreślił jednocześnie, że w dalszym ciągu trwają przygotowania do kolejnego Katholikentagu – zjazdu niemieckich katolików, planowanego na 2014 r. w Ratyzbonie. „Ubolewam, że tracę Księdza Biskupa jako gospodarza 99. Katholikentagu, bo tak dobrze rozpoczęła się nasza współpraca w tym przedsięwzięciu” - napisał w depeszy gratulacyjnej Alois Glück.

    Dotychczasowy biskup Ratyzbony będzie także przewodniczącym odpowiedzialnej za rozmowy z tradycjonalistami komisji „Ecclesia Dei”, a także przewodniczącym Papieskiej Komisji Biblijnej i Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Te urzędy są tradycyjnie związane z funkcją prefekta Kongregacji Nauki Wiary.

    O przejściu bp. Müllera do Watykanu spekulowano od miesięcy. Przed kilkoma dniami jego nominację ostro skrytykowali zarówno tradycjonaliści, jak i domagający się reform w Kościele ruch „My jesteśmy Kościołem”.

    Jak doniósł ukazujący się w Ratyzbonie „Wochenblatt”, podczas święceń kapłańskich w minioną sobotę w Bractwie św. Piusa X w diecezji Ratyzbony, jeden z czterech biskupów Bractwa, Alfonso de Galarreta, otwarcie nazwał bp. Müllera „heretykiem” wytykając temu uznanemu dogmatykowi rzekome błędy teologiczne.
    Niemal w tym samym czasie prywatna inicjatywa „My jesteśmy Kościołem” i jej odłam „Odpowiedzialność świeckich Ratyzbona” skrytykowały bp Müllera za „złe decyzje, marginalizację i skandale”. Inicjatywa utrzymuje też, że bp. Müllerem kieruje „mania prześladowcza” i – jeśli zostanie prefektem Kongregacji – swoimi działaniami może jeszcze silniej objawić swój „niszczycielski potencjał”.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: MUELLER

    Zobacz także

    • Kael
      02.07.2012 15:16

      Przed kilkoma dniami jego nominację ostro skrytykowali zarówno tradycjonaliści, jak i domagający się reform w Kościele ruch „My jesteśmy Kościołem”.

       

      Czyli biskup jest tam, gdzie byc powinien: w sercu Kosciola, jezeli obie radykalne "frakcje" go krytykuja.

       

      A gdzie sa lefebrysci? Na pewno nie tam, gdzie im sie wydaje:

      My stoimy pośrodku i czujemy się jak piłeczka od ping-ponga, którą odbijają raz jedni, raz drudzy – powiedział przełożony lefebrystów

      http://kosciol.wiara.pl/doc/1195316.Rozmowy-z-Watykanem-w-martwym-punkcie

    • Michael
      02.07.2012 19:07
      Kael,
      a owszem, papiez nie musi wszystkiego wiedziec, albo odwrotnie, wiedziec na tyle duzo, by delikwenta wziac pod kuratele, zeby nie opowiadal glupot. Albo awansowac na wyzsze, ale nic nieznaczace stanowisko ( takim stala sie n.b. za rzadow Benedykta XVI KNW- papiez, jako jej byly zwierzchnik trzyma wszystko na recznym sterowaniu,kard. Levada nie specialnie przebil sie doswiadomosci , jak to bylo za czasow Ratzingera).
      A prawda nie zalezy od ulokowania stronnictwa jakie ja glosi w Kosciele: jesli lefebrysci glosza wiare o Niepokalanym Poczeciu tak, jak to glosil i jako dogmat oglosil Kosciol, a bp. Müller mowil co innego, to tak, lefebvrysci glosza prawde, a nie heterodoksyjny biskup, nawet jakby byl w sprawach wiary urzedowo II po papiezu. Czy to takie trudne do zrozumienia jest, czy jak?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół