• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Zwycięskie Euro

    Bogumił Łoziński

    dodane 02.07.2012 13:52

    Na boisku zwyciężyli Hiszpanie i sport, poza nim Polska. Jeśli mieliśmy jakieś kompleksy to Euro powinno nas z nich skutecznie wyleczyć.

    Nie ma wątpliwości, że Euro 2012 było imprezą udaną. Zarówno pod względem sportowym – poziom turnieju był bardzo wysoki, jak i organizacyjnym – wszystko funkcjonowało na bardzo wysokim poziomie, co podkreślają zgodnie kibice krajowi i zagraniczni, a także media. Dla Polski Euro stało się wydarzeniem wyjątkowym: byliśmy współgospodarzami imprezy i świetnie podołaliśmy temu zadaniu. Ale ten polski sukces ma głębszy wymiar niż tylko organizacyjny. Pokazaliśmy się światu jako społeczeństwo otwarte i gościnne. Sportowe przeżycia połączyły nas we wspólnotę, co przy polskim indywidualizmie zdarza się w wyjątkowo rzadko. Okazało się też, że patriotyzm nie jest wartością, która odeszła do lamusa, jak chcieliby zwolennicy zatarcia różnic między narodami.

    Oczywiście na największe pochwały zasługuje mistrz, czyli Hiszpania. Drużyna ta przejdzie do historii jako pierwszy zespół, który dwa razy pod rząd zdobył mistrzostwo Europy. Polska reprezentacja, mimo słabego występu, nie znalazła się w ogniu druzgocącej krytyki, choć na taką zasłużyła. Wyjście z grupy była celem minimum, choć więcej nikt rozsądny się nie spodziewał. Niestety nie udało się nawet to. Mimo słabego występu nasz zespół budzi pewne nadzieję na przyszłość, gdyż część zawodników na pewno ma duży potencjał. Żadnych nadziei nie wzbudza natomiast PZPN, który po słabym występie reprezentacji znalazł się słusznie w centrum krytyki.

    Studząc emocję, nie sposób zadać pytania o koszt turnieju. Szacuje się, że na budowę stadionów, dróg, remont lotnisk czy dworców kolejowych wydaliśmy ok. 110 mld zł, z czego znaczna część z budżetu samorządów, które musiały się nawet zadłużyć. Rząd nie zrealizował połowy obietnic dotyczących infrastruktury drogowej, Euro nie spowodowało w Polsce cywilizacyjnego skoku. Nie wiadomo, czy wybudowane stadiony na siebie zarobią, szczególnie narodowy. Z drugiej strony powinniśmy wykorzystać bardzo dobre opinie o Polsce i naszej gościnności, i jeśli zadbamy o promocję, to obcokrajowcy przyjadą do nas znów. Jedno można stwierdzić na pewno: jeśli mieliśmy jakieś kompleksy, że nie potrafimy przygotować wielkiej i skomplikowanej imprezy, a potem z sukcesem ją przeprowadzić, to Euro powinno nas z nich skutecznie wyleczyć.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: EURO 2012

    oceń artykuł

    Zobacz także

    • piotrp
      02.07.2012 14:54
      Panie Redaktorze,

      podzielam Pana ogólną ocenę tego sportowego święta, zwłaszcza jego organizacji przez Polskę.

      Dzisiejsza Gazeta Wyborcza podaje szczegółowo, że wydaliśmy na przygotowania do piłkarskich mistrzostw Europy 94 mld zł, a nie 110 mld. Ale najważniejsze jest to, że sprostaliśmy zadaniu i zdołaliśmy wzorowo przeprowadzić organizację Euro. Cieszyć powinna nas przede wszystkim ocena zagranicznych kibiców i komentatorów. Nie utknęli w korkach. Dobrze się u nas czuli i bawili. A sam Michel Platini stwierdził, nie tylko kurtuazyjnie, że organizacja byla fantastyczna.

      Część ekonomistów uważa, że nasze Euro wywoła w Polsce tzw. efekt barceloński. Jak pamiętamy dobra organizacja Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 r. przyczyniła się do wielkiego wzrostu atrakcyjności dla miasta i regionu. Z Polską może być podobnie. Zwłaszcza, że co najmniej 150 mln kibiców z całego świata oglądało każdą transmisję.

      W związku z tym surowe opinie Kaczyńskiego i Spółki są odosobnione i krzywdzące. Pokazalismy, że jesteśmy krajem nowoczesnym, kolorowym, pełnym przyjaznych ludzi. Taki obraz Polski poszedł w świat.

      Co do skoku cywilizacyjnego, to ten nie dokonuje się z dnia na dzień. Ale początki zostały zrobione. Tylko na budowę autostrad i dróg ekspresowych wydaliśmy ponad 70 mld zł i to musi przynieść w niedalekiej przyszłości efekt. Dziś można powiedzieć, że inwestycje na Euro / drogi, stadiony, lotniska, dworce / już pomogły naszej gospodarce przetrwać kryzysowe lata, teraz mogą przyciągnąć inwestorów i turystów.

      Jedno jest pewne. Rozwijamy się i w przyszłości będziemy rozwijać się szybciej, niż gdybyśmy mistrzostw nie organizowali.
      Mimo sportowej klapy naszej drużyny, mamy z czego się cieszyć, bo Polska wygrała.
      pozdrawiam,





    • Kael
      02.07.2012 18:17

      Studząc emocję, nie sposób zadać pytania o koszt turnieju. Szacuje się, że na budowę stadionów, dróg, remont lotnisk czy dworców kolejowych wydaliśmy ok. 110 mld zł, z czego znaczna część z budżetu samorządów, które musiały się nawet zadłużyć. Rząd nie zrealizował połowy obietnic dotyczących infrastruktury drogowej, Euro nie spowodowało w Polsce cywilizacyjnego skoku

       

      Panie Redaktorze, przeciez jest oczywiste, ze bez infrastuktury zaden kraj, ba, zaden region nie moze sie rozwijac.

      Chyba sam Pan widzi, w jakim stanie sa nasze newralgiczne polaczenia  i jaki pieniadze przechodza Polsce kolo nosa, bo towar znad Baltyku nie sa transportowane przez Polske?

      Chyba lepiej, ze mamy choc kawalki autostrad, niz zeby byly takie jak w 2004 roku (np)?

       

      No i jakos nie moze sie Pan zdecydowac, czy to dobrze, ze te autostrady i drogi S sa (bo przeciez wypomina Pan rzadowi, ze nie zrobil wiecej) czy ze ich nie ma (bo koszty Panu sie nie podobaja).

      Moze by sie Pan zdecydowal?

       

      Czy Pan wcale po Polsce nie podrozuje? Naprawde wolal Pan w srodku stolicy zapyzialy Dworzec Wschodni i ruine Stadionu Dziesieciolecia? Bo to "taniej"? To moze Muzeum Powstania Warszawskiego tez jest za drogie i doplacac do niego potrzeba?

    • Abc
      02.07.2012 19:55
      Czy lecznie kompleksów musi być takie drogie? Ja rozumiem budowe infrastruktury - rząd wreszcie łaskawie kawałki pobudował. Jakby mniej politycy okradli Naród to może i byłby całe drogi a nie tylko kawałki, ale po co nam te stadiony? Nie można było mniejszym kosztem wyremontować instniejących stadionów? A kolejne pytanie dlaczego nasze władze jeździły sobie oglądać mecze za nasze pieniądze? Może rząd powinien się skupić na tej infrastrukturze a nie na oglądaniu meczy z trybun? Co innego gdyby zrobili wszystko co do nich należało, ale tymczasem nie zrobili nawet połowy więc na odpoczynek nie zasłużyli.
    • opinia
      03.07.2012 13:55
      Pan Redaktor pochwalił euro. Jutro może Pan trafić "na dywanik" prezesa.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół