• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Posłowie myślą o zmianach

    PAP

    dodane 01.07.2012 10:16

    W lipcu ma zostać reaktywowana sejmowa komisja nadzwyczajna ds. prawa wyborczego. Zajmie się m.in. zmianami w ordynacji do Parlamentu Europejskiego.

    Najdalej idące pomysły ekspertów i polityków to: jedna lista krajowa oraz dodatkowa ogólnoeuropejska lista wyborcza. Prawo europejskie przesądza, ile ma być posłów do Parlamentu Europejskiego z danego kraju i o tym, że wybory mają być proporcjonalne; natomiast inne sprawy - m.in. decyzja o podziale na okręgi wyborcze zależą od krajowego porządku prawnego.

    Według obecnych zasad Polacy wybierają 51 europosłów w 13 okręgach wyborczych, a liczba mandatów przypadająca na dany okręg zależy od frekwencji - jeżeli jest niska, mandat przechodzi do regionu, gdzie wyborcy liczniej głosowali (tzw. mandat przechodzący). Specyfika prawa wyborczego do PE może spowodować spore dysproporcje w regionalnym rozdziale mandatów. Może się zdarzyć, że jeden okręg będzie reprezentowało kilku europosłów, a z innego nie dostanie się ani jeden kandydat.

    Poseł PO Waldy Dzikowski poinformował, że prawdopodobnie w lipcu zostanie reaktywowana sejmowa komisja nadzwyczajna do rozpatrywania zmian w prawie wyborczym, która zajmie się m.in. zmianami w ordynacji do europarlamentu. Zaznaczył, że klub PO nie ma gotowego projektu zmian w ordynacji do PE, ale - jak podkreślił - warto rozmawiać i szukać lepszych rozwiązań, niż obecne.

    "Musimy brać pod uwagę zainteresowanie wyborami europejskimi, tak żeby wzmocnić frekwencję w wyborach, żeby te wybory były popularne wśród wyborców" - dodał poseł PO. W pierwszych wyborach do PE w 2004 r. do urn poszło jedynie 21 proc. uprawnionych do głosowania; w 2009 r. niespełna 25 proc.

    "Ordynacja do Parlamentu Europejskiego to jeden z elementów ewentualnych zmian, którymi zajmie się sejmowa komisja nadzwyczajna. Pomysłów jest sporo, ale nie ma jeszcze wypracowanego modelu, w jakim kierunku mają iść zmiany, ścierają się interesy poszczególnych państw, jest też jeszcze Komisja Europejska. Mniejsze państwa mówią o większej regionalizacji wyborów, większe państwa uważają, że raczej powinien być jeden okręg wyborczy" - powiedział Dzikowski.

    Jak zaznaczył, niektórzy eksperci doradzają, żeby liczba okręgów wyborczych wynosiła w Polsce 16, a być może nawet 49, a padały też propozycje, żeby stworzyć wspólną listę europejską.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół