• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Naimski: Prawdziwy powód "nocnej zmiany"

    PAP

    dodane 02.06.2012 08:54

    Wbrew obiegowej opinii przekonanie, że rząd Jana Olszewskiego obalono z powodu lustracji, jest błędne, mówi były szef Urzędu Ochrony Państwa Piotr Naimski w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie".

    Według niego gabinet został obalony przez prezydenta Lecha Wałęsę z powodu sprzeciwu Jana Olszewskiego wobec zawarcia umowy z Rosjanami, mającej oddać rosyjsko-polskim spółkom joint venture majątek po bazach rosyjskich w Polsce.

    Rząd, blokując to niemal w ostatniej chwili, odniósł sukces. Ale Wałęsa, wracając w maju 1992 r. z Moskwy, faktycznie podjął już decyzję o jego odwołaniu. 27 maja prezydent wysłał list do Sejmu z żądaniem odwołania rządu, a ustawa lustracyjna została przyjęta dopiero dzień później, przypomina Naimski wydarzenia sprzed 20 lat.

    Były szef UOP podkreśla, że lustracja stała się dla układu zaledwie pretekstem do obalenia rządu, choć dla większości głosującej w Sejmie była powodem rzeczywistym i wystarczającym.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • komentarz
      02.06.2012 19:12
      Panowie, tak na prawdę to nie piszecie na temat, a GN nie sprawdził z przeszłych roczników prasowych dlaczego ta "zmiana nocna" nastąpiła.
      Poważny tygodnik katolicki powienien być rzetelny.
      Rząd Jana Olszewskiego rodził się w bólach, powstawały różne konwenty w zaciszu klasztorów i z wielkim trudem udało się sklecić ten rząd, bo za dużo było grupek politycznych o wielkich ambicjach. Olszewski w przeszłości zajmował się obroną opozycji w PRL, i chwała mu za to. Ale do kierowania rzadem zupełnie się nie nadawał, podejmował chwiejnie decyzje, które trwały całymi tygodniami - patrz przypadek powołania na stanowisko Komendanta Głównego policji. Był zbyt leniwy i bardzo... spóźnialski.
      Naimski, który dziś opowiada historyjkę o obaleniu rządu Olszewskiego mija się z prawdą. Należy pamiętać, że był szefem UOP w roku 1992 w tym rządzie kilka miesięcy, zaś bracia Kaczyńscy stracili pracę w kancelarii Wałęsy (po awanturach) w 1990 roku i na kilka lat odeszli w niebyt polityczny, ich PC rozpadło się.
      Ma rację Naimski, że Jan Olszewski był przeciwny zawarciu międzynarodowej umowy z Rosjanami, mającej oddać rosyjsko-polskim spółkom joint venture majątek po bazach rosyjskich w Polsce.
      Natomiast były szef UOP nic nie mówi o tym, że premier by zwolennikiem radykalnej lustracji w służbach mundurowych i powszechnej dekomunizacji, tak jak ówczesny minister MSW Macierewicz, Piotr Naimski należał do tej grupy, i na pewno Kaczyńscy, o czym wiemy kiedy wrócili do władzy. Jednak Olszewski nie przygotował podstaw prawnych do takiej lustracji i dekomunizacji, którą miał uchwalić Sejm. Wszystko szło na żywioł.
      Przypominam, rząd Olszewskiego został powołany w grudniu 1991 roku i odwołany w czerwcu 1992 uchwałą Sejmu, który wyraził wotum nieufności wobec niego, trwał więc bardzo krótko, nie zajmował się rzeczywistymi problemami państwa, jego rozwojem gospodarczym, trwał w marazmie decyzyjnym.
      Przyczyną odwołania tego rządu była lista Macierewicza osób współpracujących ze służbami PRL, wśród tych osób był też niedawno zmarły Wiesław Chrzanowski, którego przeszłość nie miała żadnych podstaw.
      W związku z tym politycy różnych partii w Sejmie wraz z Wałęsą podjęli decyzję polityczną o odwołaniu Olszewskiego, którego rządy mogły być groźne dla bezpieczeństwa państwa. Prasa podawała informacje, że jednostki nadwiślańskich wojsk postawione zostały w stan gotowości za wiedzą Naimskiego, w celu przeprowadzenia ewentualnego zamachu stanu i zmiany prezydenta, gdzie NJW ochraniały najważniejsze ośrodki władzy w państwie.
      I z tego powodu, że sytuacja stawała się groźna, jedynym wyjściem z sytuacji było odwołanie rządu Olszewskiego, i większość sejmowa, niezależnie od opcji politycznych podjęła uchwałę o odwołaniu tego rządu.
      doceń 10
    • Kael
      02.06.2012 20:51
      No coz, widac co rusz ktos musi podawac swoja wersje historii.

      A media drukuja teksty, ktore pasuja do ich polityki jak "prawde objawiona", bez komentarzy, bezkrytycznie, bez sprawdzania i wytykaja innym mediom niesolidnosc i manipulacje.


      Gosciu Niedzielny, czy wiesz, ze ty tez jestes manipulatorem opinii publicznej? I to tym wiekszym, ze piszesz pod haslem "katolicki" wiec ludzie jeszcze ci wierza (bardziej). Ale jednoczesnie kazda ujawniona manipulacja tym bardziej zniecheci ludzi do tego co katolickie.

      A obok pani Kociszewska namawia to chrzescijanskiej moralnosci w mediach.
      http://info.wiara.pl/doc/1171112.Miedzy-wartosciami
    • Eh
      02.06.2012 21:06
      Przypomnę tylko, bo pewnie tego tez redaktorzy Gościa nie wiedzą, że Olszewski jest - o ile się nie mylę - masonem. Oficjalnie się do tego przyznaje. Chyba nie uchodzi jego rzadu bronić choćby z tego powodu...
    • facet
      04.06.2012 19:41
      Macierewicz pluł na SB, a później chciał wykorzystac teczki tych nikczemnych przestępców przeciwko swoim politycznym konkurentom. Rzeczywiście wtedy narodziła się IV RP, która do tej pory próbuje się odrodzic, chce dalej skłócac Polaków, opluwac niewinnych oraz szydzic z symbolów Polski. Kaczyński, który był mega konkurentem Olszewskiego, teraz jest jego powiernikiem i przyjacielem. Dośc tej obłudy.


    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół