• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Buzek doktorem honoris causa UKSW

    KAI

    dodane 01.06.2012 13:09

    Prof. Jerzy Buzek odebrał dziś dyplom doktora honoris causa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego został uhonorowany za niepowtarzalny styl działania i kulturę polityczną, udane łączenie w polityce tożsamości regionalnej, narodowej i europejskiej, odważne promowanie polityki skutecznej i moralnej.

    - Jego styl obecności w sferze politycznej pozwala żywić nadzieję, że mimo wszystko polityka jest możliwa – stwierdziła w laudacji dyrektor Instytutu Politologii UKSW prof. Aniela Dylus.

    W uroczystości, która odbyła się w Auditorium Maximum w kampusie UKSW uczestniczyli m.in. metropolita warszawski kard. Kazimiera Nycz, metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz, prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński.

    Laudację z okazji nadania tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego wygłosiła dyrektor Instytutu Politologii na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych prof. Aniela Dylus.

    - Jerzy Buzek należy do tych nielicznych dziś przedstawicieli zawodu polityka, którzy traktują go jako swoje powołanie. W dobie rozczarowania i zniechęcenia polityką zyskuje zaufanie wyborców i to wcale nie pustymi obietnicami czy populistycznymi hasłami. Jego styl obecności w tej sferze pozwala żywić nadzieję, że mimo wszystko polityka jest możliwa – mówiła.

    Zdaniem prof. Dylus, w ten sposób prof. Buzek poniekąd wpisuje się w te zadania, które poprzez nauczanie społeczne chce realizować Kościół. - Kościołowi chodzi właśnie o to, aby czynić politykę możliwą, to jest promować system wartości służący budowania dobra wszystkich, wsłuchiwać się w głos tych, którzy nie potrafią skutecznie wypowiedzieć swych potrzeb oraz „tworzyć przesłanki dla polityki kierującej się kryteriami solidarności i sprawiedliwości”. Jak widać czynienie polityki możliwą tylko pozornie jest zadaniem minimalistycznym – dodała.

    Prof. Dylus zwróciła też uwagę, że prof. Buzek łączy polskość i śląskość z byciem Europejczykiem, bycie naukowcem z byciem politykiem. Ponadto jest politykiem odważnym, doceniającym skuteczność i moralność, które idą w parze. Podkreśliła też, że laureat był i jest także strażnikiem formalnych reguł demokracji i nienaruszalnych jej fundamentów oraz politykiem łączącym zdolność do kompromisu z bezkompromisowością.

    Tematem wykładu, który tradycyjnie wygłasza doktor honoris causa, były wartości. Prof. Buzek przypomniał, że uniwersytet jest miejscem mówienia o wartościach, enklawą prawdy, miejscem jej poszukiwania i weryfikacji. Te poszukiwania wymagają bezstronności, krytycyzmu, wolności wewnętrznej i zewnętrznej.

    Nauka łączy się z polityką, gdyż uczony jest także obywatelem i nie może zamykać się w akademickiej wieży z kości słoniowe. Polityka i nauka ufundowane są na wspólnych wartościach - nie tylko prawdy, ale i odniesienia do dobra wspólnego - podkreślił prof. Buzek. Aby uprawiać politykę, trzeba uprawiać cnoty. - Lubię słowo "cnota" - wyznał.

    Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego odniósł się także do kryzysu, trawiącego Europę. Stwierdził, że ujawnił on kryzys wartości i etosu - pracy i norm, odejścia od korzeni. Europa jest nie tylko wspólnotą węgla i stali, ekonomii i finansów, ale wartości. Dziś jednak Europa jest dysharmonijna i pęknięta, ujawnia się rozdźwięk między standardami materialnymi a normami moralnymi.

    My wiemy, co to kryzys, a jednak wyszliśmy z niego dzięki czemu Polska jest rozpoznawalna w całym świecie - solidarności - stwierdził prof. Buzek. Przypomniał, że Związek Zawodowy Solidarność powstał nie tylko z potrzeby wolności, ale także walki ze złem.

    - "Solidarność" była cudem, ale cuda w polityce się zdarzają - podkreślił. Wyznał, że zawsze traktował politykę jako służbę wartościom, które stworzyły Europę - wierze, nadziei i miłości, które mają źródło w Bogu. - Bez armii i rakiet obaliliśmy komunizm, może w ten sposób będzie nam dane uratować Europę - zakończył nowy doktor honoris causa UKSW prof. Jerzy Buzek.

    Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego otrzymał listy gratulacyjne m.in. od prezydenta Bronisława Komoroskiego, premiera Donalda Tuska, kard. Stanisława Dziwisza i abp Henryka Muszyńskiego.

    Jerzy Buzek jest profesorem nauk technicznych. Był posłem na Sejm III kadencji oraz premierem rządu RP w latach 1997–2001. Od 2004 r jest posłem do Parlamentu Europejskiego a w latach 2009–2012 był jego przewodniczącym. Pochodzi ze Śląska Cieszyńskiego, jest ewangelikiem.

    Posiada tytuł doktora honoris causa uniwersytetów w Seulu i Dortmundzie, Isparcie, Uniwersytetu Śląskiego, Politechniki Opolskiej, Politechniki Śląskiej, Politechniki Łódzkiej Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Wrocławskiej oraz Wojskowej Akademii Technicznej, który otrzymał w 2011 r.

    Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie jest wyższą uczelnią publiczną, której początki sięgają 1954 roku, kiedy to nosiła miano Akademii Teologii Katolickiej. Od 1999 roku działa jako Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW). Aktualnie
    uczelnia kształci ponad 18 tys. studentów na 33 kierunkach studiów.

    Uczelnia przyznała doktoraty honoris causa m.in. prymasowi Węgier kard. Peterowi Erdö, ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Hannie Suchockiej, prezydentowi RP na uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu, kard. Adamowi Kozłowieckiemu, wybitnemu polskiemu kosmologowi i filozofowi ks. prof. Michałowi Hellerowi a także Janowi Pawłowi II.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Witek
      01.06.2012 20:12
      Jego styl polityki jest taki, że nie pamiętał kim dla Polski i Polaków był ś.p. rotmistrz Witold Pilecki.
    • mistrz w kategorii mowa
      02.06.2012 17:36
      trawa; może honoris causa w dziedzinie retoryki, tak mówić by nic nie powiedzieć; na pewno nie za skutki jego działalności, wystarczy wspomnieć reformę emerytalną i skazanie Polaków na OFE; może ktoś sprawdzi czy nie jest raczej masonem zamiast pisać, że jest ewangelikiem
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół