• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • „Nie należy zbytnio przyśpieszać kanonizacji Jana Pawła II”

    KAI

    dodane 01.05.2012 13:18

    Rocznica beatyfikacji jest dla mnie przypomnieniem zobowiązań wobec osoby i dzieła bł. Jana Pawła II - powiedział w rozmowie z KAI kard. Kazimierz Nycz, podsumowując ostatnie 12 miesięcy, które minęły od wyniesienia na ołtarze papieża Polaka.

    Dziś mija pierwsza rocznica tego wydarzenia. Metropolita warszawski podkreślił, ze nie należy zbytnio przyśpieszać kanonizacji papieża, a czas do niej wypełnić poznawaniem jego nauczania i modlitwami za jego wstawiennictwem.

    "Patrzę na rocznicę każdą, a zwłaszcza na rocznicę beatyfikacji jako na bardzo poważne przypomnienie nam tego co jest zobowiązaniem ludzi Kościoła i tych z obrzeży Kościoła, który jednak uważali papieża za wielki autorytet, wobec jego osoby i jego dzieła" - mówi metropolita warszawski. Jego zdaniem, tylko wtedy rocznice mają sens, jeśli nas do czegoś mobilizują. "Nie chodzi o to, by odbyć jeszcze jedno święto" - podkreślił.

    Kardynał dodał jednocześnie, że nie należy zbytnio przyspieszać procesu kanonizacyjnego bł. Jana Pawła II. "Kwestia kanonizacji, to jest kwestia szerokości kultu, a jeśli chodzi o Jana Pawła II, ten kult jest na całym świecie - zauważył kard. Nycz. - W czasie lat czy miesięcy oczekiwania na kanonizację mamy zadanie poznania jego nauczania i modlitw za jego wstawiennictwem - dodał.

    W opinii kard. Nycza kanonizacja stanie się kolejną okazją do tego, by „powrócił do nas Jan Paweł II” w nowszy sposób, a jest nam to wszystkim potrzebne.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Stanisław_Miłosz
      01.05.2012 16:37

      "Kardynał dodał jednocześnie, że nie należy zbytnio przyspieszać procesu kanonizacyjnego bł. Jana Pawła II. "Kwestia kanonizacji, to jest kwestia szerokości kultu, a jeśli chodzi o Jana Pawła II, ten kult jest na całym świecie - zauważył kard. Nycz. - W czasie lat czy miesięcy oczekiwania na kanonizację mamy zadanie poznania jego nauczania i modlitw za jego wstawiennictwem - dodał."

       

      W pełni się z ks. Kardynałem zgadzam. Tak jak za niepotrzebny, a momentami po prostu szkodliwy, uważałem pośpiech z beatyfikacją, tak tym bardziej z kanonizacją. Dokładnie jak mówi kardynał Nycz - wpierw przygotujmy się, poznajmy, przypomnijmy sobie nauczanie Jana Pawła II.

      Naprawdę, sporo jest tego, od spraw fundamentalnych po różne mniejszej wagi. Dajmy na to, ileż to razy JP przypominał nam, że wiara nie jest, nie może być - jeśli ma być szczerą, prawdziwą - sprawą prywatną. Że trzeba ją publicznie okazywać, nie tylko werbalnie, nie tylko znakami, ale czynami. W każdym aspekcie naszego, katolików, publicznego bycia.

      Przypomnijmy sobie te opinie, te potępienia, te fałszywe zarzuty instrumentalizacji, gdy ci których przezwano Obrońcami Krzyża (a którzy to - w zamiarze - przezwisko pokornie przyjęli), chcieli właśnie publicznie okazać czym dla nich jest Wiara, Krzyż, przestrzegania jakich wartości oczekują od wybranej przez siebie władzy, władzy przecież publicznej.

       

      Albo dzisiaj, gdy nacjonaliści zebrali się pod pomnikiem Dmowskiego, by stąd wyruszyć Królewskim Traktem skandując: "Nadchodzą, nadchodzą, nac-jona-liści" - przecież był tam też krzyż. Jakież ja miałbym prawo kwestionować ich prawo do publicznego manifestowania swojego przywiązania do Wiary, choć nie w pełni ich wizje Polski podzielam? Żadnego. Tym bardziej, że wiem, że dla wielu (choć niestety nie dla wszystkich), ta obecność krzyża jest czymś oczywistym i naturalnym. Że to nie jest pamiętny (?) "happenig" palikociarzy z krzyżem z puszek od piwa.

       

      A publiczne bycie katolikiem, to tylko jeden z tych obowiązków do których dopełniania zachęcał Jan Paweł II. A Solidarność, a Patriotyzm, a zdrowe relacje między pracodawcami, a pracobiorcami. I tak dalej. Dużo tego jest, do przypomnienia sobie, do przetrawienia rozumem i wiarą. Do czego też przecież nas bł. Jan Paweł zachęcał. Bo wiara i rozum wzajem się dopełniają i jedno bez drugiego jest ułomne.

       

      Tak, nie śpieszmy się z kanonizacją. Wszyscy, od szeregowców po marszałków Wiary, mamy zadania do odrobienia. Kardynał Nycz, dobrze mówi.

       

    • Wit
      01.05.2012 17:03
      Tak szczerze, kto dziś przejmuje się słowami papieża, oczywiście poza słuchaczami pewnego Radia?

      Niestety niewielu biskupów i jeszcze mniej księży ma odwagę głosić takie kazania, jak papież, bo "kontrowersyjne", bo patriotyczne, bo wzywa ludzi do wspólnego działania na gruncie chrześcijaństwa, bo zatrąca o politykę i trudne tematy. Oczywiście wierni tak samo, kiedyś lubili się wzruszyć i sobie poklaskać na papieskich kazaniach, dzisiaj lubią sobie powspominać, a potem popsioczyć na Kościół.
    • ab
      01.05.2012 21:52
      jasne J.Einencjo - lepiej wpaść na winko do pałacu prezydenckiego.
    • Maxim
      01.05.2012 23:10
      A czym się różni błogosławiony od świętego ?
      Czyżby w niebie też była jakaś hierarchia osób zbawionych ? Święty to ktoś lepszy od błogosławionego ? Po co KK dzieli zbawionych na świętych i błogosławionych ? Skoro ktoś trafia do nieba to jest automatycznie święty.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół