• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Kij ma dwa końce

    Jacek Dziedzina

    |

    GN 18/2012

    dodane 02.05.2012 00:15

    Sankcje ekonomiczne rzadko bywają skutecznym środkiem nacisku na dyktatorskie reżimy. Za to skutecznie uderzają w zwykłych mieszkańców. Czy to oznacza, że nie powinny być stosowane w żadnym przypadku?

    Regularnie słyszymy o kolejnych sankcjach nakładanych przez pojedyncze kraje, grupy państw lub przez organizacje międzynarodowe, jak ONZ, UE czy Liga Arabska, na inne kraje. Ostatnio głośno jest zwłaszcza o sankcjach wobec Iranu, Syrii, wcześniej Libii, co jakiś czas Białorusi. Czy są właściwym środkiem nacisku na potępiane za swoją politykę władze?

    Skuteczność sankcji gospodarczych ocenia się na ok. 26 proc. I to w tzw. warunkach sprzyjających, czyli w sytuacji, gdy „wspólnota międzynarodowa” jest w miarę jednomyślna w kwestii nałożenia sankcji na jakiś kraj. Takie dane są wynikiem badań, jakie zostały przeprowadzone na przestrzeni niemal 30 lat, od 1970 do 1999 roku (podaję za raportem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych). Przez skuteczność rozumie się tutaj oczywiście osiągnięcie zamierzonego celu, jakim jest najczęściej ustąpienie obłożonego sankcjami państwa od krytykowanej powszechnie polityki. Skoro 26-procentowa skuteczność nie jest imponująca, a koszty ogromne, to dlaczego sankcje stały się jednym z narzędzi polityki międzynarodowej?

    Zakaz wstępu

    Sankcje mogą mieć charakter zarówno polityczny, jak i ekonomiczny. Sankcje  polityczne, dyplomatyczne zdefiniowane są m.in. w art. 41  Karty Narodów Zjednoczonych i mogą  polegać  np. na  zerwaniu  stosunków  dyplomatycznych. Unia Europejska stosuje też często sankcje polegające na ograniczaniu prawa wjazdu na jej teren przedstawicieli reżimu. Tak jest m.in. w przypadku Białorusi – rządy państw członkowskich rozszerzają listę z zakazem wizowym lub zamrażają aktywa firm należących do oligarchów wspierających reżim prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Choć UE nie zawsze jest tutaj jednomyślna. Decydują zazwyczaj interesy: i tak np. Łotwa i Słowenia chciały zablokować niedawno obłożenie sankcjami kilku biznesmanów, z których firmami prowadzą ożywioną wymianę handlową. W końcu zawarto kompromis, który chronił łotewsko-słoweńskich przyjaciół.

    Z kolei sankcje  ekonomiczne (gospodarcze i finansowe) mogą  polegać  na zakazie  importu towarów i surowców z kraju obłożonego karami, jak i eksportu do niego towarów i surowców własnych. Sankcje te obejmują również zakaz świadczenia usług, wymiany technologii, prowadzenia inwestycji, a nawet dokonywania transferów bankowych. Przykładem tego ostatniego, bardzo dotkliwego, jest niedawne wyłączenie Iranu z międzynarodowego systemu transferów finansowych SWIFT, który sprawia, że mieszkańcy Iranu nie mogą u siebie w banku dokonać przelewu zagranicznego ani otrzymać takiego z zewnątrz. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, bo jeszcze bardziej dotkliwe jest embargo na ropę naftową. Dotkliwe w efekcie głównie dla ludności. Gospodarka irańska jest uzależniona od dochodów z jej eksportu. Iran jest drugim po Arabii Saudyjskiej eksporterem ropy naftowej. Dochody z tego tytułu stanowiły aż 80 proc. wpływów do budżetu państwa!

    Z PRL się udało

    Parlament Europejski uznał w jednej z rezolucji, że sankcje gospodarcze powinny być nakierowane na te sektory, które nie są oparte na zatrudnieniu i mają ograniczone znaczenie dla małych i średnich przedsiębiorstw. Po to, by w jak najmniejszym stopniu dotknęły zwykłych mieszkańców kraju obłożonego sankcjami. W efekcie jest to bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe. Utrudnienia w przepływie towarów i usług zawsze w pierwszej kolejności dotykają ludność cywilną, podczas gdy odpowiedzialni za izolację międzynarodową lokalni przywódcy najczęściej nie mogą narzekać na brak środków do życia i świetnie prosperują także w warunkach embarga. Nadzieja państw nakładających sankcje, że za ich pomocą wpłyną na zmianę represyjnej polityki, jest dość naiwna, co pokazuje przykład m.in. Kuby czy Korei Północnej.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół