Gość Bielsko-Żywiecki 08/2018 Archiwum

Reforma emerytur według episkopatu

Stanowisko Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w sprawie zmian w systemie emerytalnym

Biskupi zwracają uwagę, że załamanie systemu emerytalnego może mieć katastrofalne skutki dla obecnych i przyszłych pokoleń. Reforma systemy nie może jednak ograniczać się tylko do podniesienia wieku emerytalnego. Takie rozwiązanie jest jedynie doraźne - przekonują.

Obecny kryzys jest skutkiem pogarszającej się sytuacji demograficznej Polski - diagnozują hierarchowie. "Apelujemy, aby – szukając rozwiązań na przyszłość – oprzeć się nie tylko na rozwiązaniach doraźnych, ale podjąć odpowiednie środki zapobiegawcze zmierzające do poszukiwania miejsc pracy, co pomoże zatrzymać w kraju najbardziej dynamiczną dziś grupę ludzi młodych. Kolejnym ważnym i skutecznym zabezpieczeniem wobec postępującego kryzysu demograficznego powinna być właściwa, perspektywiczna i długofalowa polityka rodzinna" - czytamy w oświadczeniu.

Publikujemy oświadczenie Konferencji Episkopatu Polski

Tocząca się w Polsce dyskusja o reformie emerytalnej jest impulsem dla Episkopatu Polski do zabrania głosu w tej ważnej dla społeczeństwa sprawie. Jako pasterze Kościoła, mając na uwadze dobro naszej Ojczyzny, dostrzegamy konieczność zmian w systemie emerytalnym, gdyż jego załamanie może mieć katastrofalne skutki zarówno dla obecnych, jak i przyszłych pokoleń. Reforma systemu nie może jednak ograniczać się jedynie do podniesienia wieku emerytalnego. Byłoby to tylko doraźne rozwiązanie. Pamiętając o potrzebie szerszych konsultacji społecznych uważamy, że jest rzeczą konieczną, aby projekt dotykający każdego obywatela znalazł możliwie szerokie wsparcie społeczne, a debata o nim ukierunkowana była na dobro wspólne.
Mamy świadomość, że obecny kryzys systemu ubezpieczeń jest szczególnym skutkiem pogarszającej się sytuacji demograficznej Polski. Apelujemy, aby – szukając rozwiązań na przyszłość – oprzeć się nie tylko na rozwiązaniach doraźnych, ale podjąć odpowiednie środki zapobiegawcze zmierzające do poszukiwania miejsc pracy, co pomoże zatrzymać w kraju najbardziej dynamiczną dziś grupę ludzi młodych. Kolejnym ważnym i skutecznym zabezpieczeniem wobec postępującego kryzysu demograficznego powinna być właściwa, perspektywiczna i długofalowa polityka rodzinna. Strona kościelna przez szereg lat zwracała na tę potrzebę uwagę w rozmowach z Rządem RP.
Obecnie polska rodzina przeżywa wielowymiarowy kryzys, czego świadectwem jest m.in.: brak zastępowalności pokoleń. Współczynnik dzietności wynosi tylko 1,3 dziecka na kobietę. W roku 2011 urodziło się o 5% mniej dzieci niż w 2010 roku. Dochodzi do tego masowa emigracja rodzin z dziećmi i ludzi młodych. Utrzymywanie się takich trendów będzie miało katastrofalne skutki dla całej gospodarki i społeczeństwa. Dziś pod względem dzietności Polska spadła z 207. na 209. miejsce wśród 222 krajów świata. Te dane są alarmujące!
Oczekujemy zatem, aby – ze względu na przyszłość naszego kraju – Rząd usłyszał nasz głos w sprawie promocji dzietności oraz rodziny, jako naturalnego środowiska wychowania dzieci. To one, zapewniając przyszłość starzejącym się pokoleniom, z punktu widzenia procesów demograficznych powinny być traktowane jako wielkie dobro i przejaw troski Rządu o dalsze dzieje Polski. Sprostanie tym wymaganiom domaga się szerszego programu wspierania rodziny, obejmującego m.in. takie dziedziny, jak rozwój budownictwa mieszkaniowego, komunikacji, zmiany w prawie pracy oraz prorodzinnej ordynacji podatkowej.
„Należy pamiętać, że troska o dobro wspólne nie obejmuje tylko obecnie żyjących, ale dotyczy solidarności z przyszłymi pokoleniami Polaków. Tylko taka polityka, która bierze pod uwagę dobro całej społeczności oraz dobro przyszłych pokoleń, prawdziwie służy rozwojowi naszej ojczyzny” – napisaliśmy w najnowszym dokumencie społecznym Episkopatu Polski zatytułowanym „W trosce o człowieka i dobro  wspólne”. Bez obudzenia społecznej odpowiedzialności za losy kraju, bez pogłębiania zasad lekceważonego nieustannie etosu narodowego, bez powszechnego ruchu przeciw wszelkiego rodzaju korupcjom i niesłusznym przywilejom, narody nie dochodzą do trwałego dobrobytu.
W planowanych obecnie zmianach należy rozpocząć i konsekwentnie realizować przede wszystkim politykę rodzinną. Włączenie spraw rodziny w obecne transformacje pomoże w przyszłości zapobiec katastrofie demograficznej, a co się z tym łączy, także ekonomicznej. Należy wykorzystać tę szansę. Zaniechanie jej tylko pogorszy i tak już trudną sytuację.

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 2 kwietnia 2012 roku.

Przeczytaj też komentarz: Ważny głos Episkopatu o emeryturach

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • Lars
    02.04.2012 11:11
    Politycy - głównie ci, którzy występowali a właściwie zaciekle walczyli z kościołem, propagując aborcję i wyszydzając - sprzeciw antykoncepcji, teraz muszą przyznać, iż kościół zdecydowanie wie co robi;-) Wartości chrześcijańskie są ponadczasowe.
    Zdecydowanie nie należy ufać tym, którzy usiłują zrobić karierę polityczną walcząc z kościołem. Po owocach .... widać, że "człowiek" nie jest Bogiem nawet jak mu się wydaje, że pojadł wszystkie mądrości.
    doceń 25
  • katolik
    02.04.2012 11:23
    Przyczyną tego kryzysu jest ostatni sobór, który zmienił cele małżeństwa.
    doceń 0
  • trup
    02.04.2012 12:43
    a kto się przejął tym stanowiskiem . swego czasu zbierałem materiały dotyczące szkół (chcieliśmy zachować małą szkółkę )oraz co za tym idzie dzietności - że tak brzydko powiem w polsce - było to dobrych kilkanascie lat temu - dane i prognozy na lata następne aż do roku 2020 były szokujące - mimo iż nie brały pod uwagę wyjazdów młodych ludzi za granicę w poszukiwaniu pracy .już wtedy należało przedsięwziąć odpowiednie kroki aby młodzi rodzili więcej i nie wyjeżdżali z polski - niestety propaganda w stylu możecie wyjeżdżać , otwarte granice , możecie podejmować prace . to wszystko robili ci co teraz podnoszą wiek emerytalny bo nie chcą zobaczyć co jest przyczyną , że pokolenie które powinno iść na emeryturę musi pracować dłużej bo nie ma pokolenia które będzie pracowało na ich emerytury .ale kto się wtedy przejmował - zus miał dostawe kasy bo były zakłady , kościoły były pełne ludzi . lecz dla wnikliwego obserwatora symptomy braku dzieci zaczynały być widoczne .dlatego napiszę tak - episkopat tak samo jak inni przespał sprawę , o rządzących nie warto wspominać bo myśleli tylko o tym jak zaczepić się na jakimś dobrym stołeczku (zero myślenia o przyszłości polski i polaków). i fakt o którym się nie mówi głośno lub się udaje , że go nie ma ponoć rok 2011 był rokiem ujemnym jeżeli chodzi o urodzenia dzieci - a to oznacza , ża brakuje jednego pokolenia - krotko mówiąc ci którym brakuje do wieku emerytalnego 20 lat - mogą zapomnieć o emeryturze bo nie ma pokolenia które będzie na nich pracować - tylko , że tuska ani pawlaka ani innych oszustów już nie będzie .bo oni swoje zarobili konta zapełnione emeryturka pewna a reszta ?- kto się będzie przejmował resztą .dlatego stanowisko episkopatu w sposób bardzo oględny mówi o czymś co trzeba stanowczo przedstawiać . bo w podchody już nie ma czsu się bawić .(na koniec - udało nam się stworzyć stowarzyszenie i uratować szkółkę przed likwidacją na dobrych kilka lat)niestety teraz to już zaczyna być historia .
    doceń 0
  • Grzegorz W-w
    02.04.2012 14:00
    Niestety to, co możemy przeczytać wyżej nie jest zbyt odkrywcze, a na dodatek (jako w sumie niekwestionowane przez Episkopat "doraźne działanie") daje legitymację Rządowi i otwartą drogę do podobnych, dalszych ciemiężczych działań (np. podniesienia wieku emerytalnego do lat 90 - a czemu by nie) i dalsze nic-nie-robienie. Nie ma mowy, ani o zabezpieczeniach 'wybitnych specjalistów', z którymi pozawierano umowy na miliony, czy o niszczeniu Państwa - powinno się zatem spotkać ze 'zrozumieniem ze strony Rządu'. Nie jest to nawet karcenie typu "Jasiu nie bij chłopczyka, bo się spocisz".
    doceń 25

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy