W rozmowie z KAI wicedyrektor Caritas Polska ks. Marcin Brzeziński alarmuje, że nowa ustawa o lecznictwie, która wejdzie w życie w lipcu tego roku może sparaliżować pracę ponad 330 placówek Caritas
Na czym polega problem? W myśl nowego prawa placówki, które chcą świadczyć usługi lecznicze, muszą przekształcić się w podmioty gospodarcze. To dotyczy także wielu instytucji prowadzonych przez zakony i fundacje non-profit.
Gdy do takiego przekształcenia dojdzie, wówczas ośrodki tego typu stracą prawo do uzyskiwania funduszy z odpisu 1 procenta podatku oraz z innych darowizn. Nie będą bowiem organizacjami pożytku publicznego, ale podmiotami gospodarczymi, które powinny zarabiać.
Tylko na czym miałby zarabiać Caritas? Sama idea działalności zarobkowej jest zaprzeczeniem sensu działalności kościelnej instytucji charytatywnej. Chodzi przecież o hospicja, ośrodki opiekuńcze dla najuboższych i niepełnosprawnych. To z natury nie są placówki nastawione na zysk. Gdzie tu logika?
To nie kliniki chirurgii plastycznej, w których za duże pieniądze poprawia się to i owo. Skąd brać pieniądze na funkcjonowanie, skoro jak tłumaczy ks. Brzeziński, fundusze, które przekazuje NFZ, nie wystarczają na domknięcie ich budżetów.
Nowa ustawa o lecznictwie stoi w wyraźnej sprzeczności z tą o Organizacjach Pożytku Publicznego z 2003 roku. Dzięki tej drugiej każdy z nas – składając swoje zeznanie podatkowe – mógł przekazać 1 procent placówkom, które nie zarabiają, bo troszczą się o osoby najbiedniejsze, najbardziej potrzebujące.
Rząd najwyraźniej chce oszczędzić ten ułamek procenta naszych podatków, który przekazywaliśmy na działalność leczniczą Caritas i nie tylko, ale musi też przyjąć do wiadomości, że w niektórych przypadkach kryterium dochodowe trzeba schować do kieszeni. Chyba że faktycznie - zamierza oszczędzać na najbardziej potrzebujących. Oj, w ten sposób nie buduje się zaufania społecznego i politycznego kapitału.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 9 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
"Oczywiście, że nie. Bycie podmiotem gospodarczym samo w sobie nie oznacza konieczności przynoszenia dochodu. Równie dobrze dana "firma" może cały czas być na zero".
Ale proszę zrozumieć, że bycie na zero nic nie daje, bo istotą tej zmiany jest to, że placówki Caritas będą miały dziurę w budżecie wynikającą z dwóch rzeczy:
- za mało pieniędzy z NFZ
- brak możliwości uzyskiwania funduszy z 1%
Właśnie dlatego BĘDĄ MUSIAŁY zarabiać, żeby łatać swój budżet i móc funkcjonować.
Te placówki nie mają zarabiać dla idei czy dla samego zarobku. Mają zarabiać, żeby się utrzymać, żeby w ogóle miały środki na istnienie, które stracą w wyniku przekształcenia z organizacji pożytku publicznego. Będą na minusie. Żeby wyszły na zero, muszą dorobić.
jad
Jak tam się mają obiecywane "tańsze lekarstwa"? Jak tam się mają placówki służby zdrowia, które na pewno nie zostaną sprywatyzowane i będą dostępne dla wszystkich, a w których wkrótce "leczyć nas będą dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki"?
wszystkie komentarze >