• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • Newsletter
  • rss
  • Będzie śledztwo ws. PZPN?

    PAP

    dodane 01.12.2011 13:51

    W ciągu 30 dni zapadnie decyzja, czy zostanie wszczęte śledztwo w związku z nagraniami mającymi wskazywać na korupcję w PZPN. Do warszawskiej prokuratury okręgowej wpłynęły m.in. stenogramy z nagrań wykonane przez CBA.

    "Wczoraj otrzymaliśmy z warszawskiej prokuratury apelacyjnej dwa zawiadomienia w tej sprawie, dwie płyty DVD, płytę CD, stenogram z nagrań sporządzony przez CBA. Zgodnie z przepisami prokurator ma teraz 30 dni na podjęcie decyzji o wszczęciu lub odmowie śledztwa w tej sprawie" - powiedziała PAP w czwartek rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej Monika Lewandowska.

    Jak wyjaśniła, chodzi o zawiadomienie minister sportu i turystyki Joanny Muchy oraz posła PiS i wiceszefa sejmowej komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Adama Hofmana. Lewandowska dodał również, że oba zawiadomienia dotyczą tej samej kwestii - podejrzenia korupcji.

    Minister Mucha swoje zawiadomienie złożyła już w piątek do prokuratora generalnego. "Zostały mi przedstawione nagrania, które wywołały (...) medialną burzę i w związku z tym, że zawierają treści bardzo poważne i bardzo zaskakujące, w trybie natychmiastowym zostało złożone przeze mnie pismo do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, zawierające zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o przestępstwo przekupstwa menedżerskiego opisane w art. 296. Kodeksu karnego" - poinformowała Mucha.

    Na ujawnionym przez część działaczy PZPN nagraniu słychać rozmowę, która ma odbywać się pomiędzy prezesem PZPN Grzegorzem Latą a innym mężczyzną. Rozmowa według mediów mogła dotyczyć nowej siedziby PZPN. Nagranie jest datowane na 14 stycznia 2010 roku. Rozmowa ma sugerować, że Lato i sekretarz związku Zdzisław Kręcina mieli dopuścić się korupcji.

    W piątek, podczas zjazdu PZPN, Lato odpierał zarzuty o rzekomej korupcji przy budowie siedziby związku i otrzymał absolutorium podczas walnego zgromadzenia sprawozdawczego.

    Autor nagrań Grzegorz Kulikowski, w mediach określany jako "były biznesmen z branży budowlanej", mówił, że nie ma dowodów na korupcję. "Chciałem pokazać mechanizmy, które mogą prowadzić do patologii, ale nie mam dowodów na korupcję władz PZPN" - zaznaczał.

    Lato mówił natomiast, odpierając zarzuty, że ma czyste sumienie i "nic sobie do zarzucenia". Poinformował też, że na środę zwołał posiedzenie zarządu PZPN, na którym będzie mowa o opublikowanych taśmach. Również Kręcina podkreśla, że w całej sprawie jest niewinny. W środę zarząd PZPN odwołał Kręcinę. W czwartek prezes PZPN spotkał się z członkami sejmowej komisji sportu.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      Zachowane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół