Gość Niedzielny. Tygodnik Katolicki

Gość Niedzielny

pogoda Katowice 12°C
$ USD 3,4194 EUR 4,3490 Fr CHF 3,6210 £ GBP 5,4342 waluty

Zmiana ministra edukacji - wizerunkowa

dodane 2011-11-17 16:22

prze

Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców komentuje wybór nowego szefa MEN

Zmiana ministra edukacji - wizerunkowa   Jakub Szymczuk/GN Karolina Elbanowska

Krystyna Szumilas, powołana na stanowisko ministra edukacji narodowej, to osoba mało rozpoznawalna. Ale dała się dotąd poznać ze złej strony. Jako wiceminister edukacji przy Katarzynie Hall przez cztery lata firmowała swoim nazwiskiem reformę, która polegała na wysyłaniu sześciolatków do nieprzygotowanych na ich przyjęcie szkół. Obawiamy się, że będzie kontynuować politykę swojej poprzedniczki, ocenioną negatywnie przez społeczeństwo a nawet przez samego premiera. Niestety zmiana na stanowisku ministra edukacji jest jedynie wizerunkowa. Gdyby premier naprawdę chciał coś zmienić w systemie edukacji, to powołałby na to stanowisko eksperta, niepowiązanego z ekipą rządzącą.

Minister Krystyna Szumilas ma teraz dwa wyjścia. Albo przyzna się do błędów, również własnych, i zacznie ratować polską oświatę, która pogrąża się coraz szybciej w kryzysie. Albo postawi na PR i będzie wbrew rzeczywistości udowadniała, że szkoły są wspaniale przygotowane, a wszystkie 6-latki świetnie sobie radzą z realizacją wyśrubowanego programu. Rodzice mają już serdecznie dosyć słuchania tych zapewnień.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 1 Głosów: 1 rodzic 2011-11-21 15:41
Niezalogowany użytkownik Ciekawa jestem czy obecna Pani minister też będzie udawać, że sześciolatek jest gotów do pójścia do pierwszej klasy i ponownie nie będzie zwracać uwagi na rodziców, którzy wychowują i troszczą się o swoje dzieci i których zdanie powinno się liczyć najbardziej? Rodzic i dziecko to nie tylko mechanizm to pracowania i płacenia podatków ale przede wszystkim człowiek.
MEN powinnien pamiętać,że rodzice mają prawo decydować o swoich dzieciach i ich edukacji a takie manipulowanie jakie serwuje nam rząd przez kilka ostatnich lat jest nie dopuszczalne, przecież wcześniejsze pójście do szkoły dla wielu dzieci będzie zbyt silnym przeżyciem emocjonalnym i skumulowanie roczników będzie miało wpływ na ich życie ( pmyślmy o dostaniu się do gminazjum,liceum a w końcu pracy ).
To jest szokujące jak można nasze dzieci tak traktować. Czy jest zachowane prawo do równej edukacji?
Trzymajmy kciuki, aby nowa Pani minister okazała się mądrą kobietą i myślała o rodziach i dzieciach w naszym kraju, żeby mądre podejście do spraw związanych z edukacją było najważniejsze w jej działalności a nie cyferki.
Każda zła decyzja ma swoje skutki w przyszłości.

Pamiętam jak moja ciocia, która parę ładnych lat temu chciała posłać córkę o rok wcześniej ( razem ze starszą ) musiała się najeździć do kuratorium, dziecko musiało przejść wiele testów czy się nadaje - a teraz nie ma to znaczenia - każde dziecko się nadaje ( psycholodzy poprostu zmniejszą wymagania ).
Czy nie można w Polsce docenić w końcu to co mamy, a mieliśmy przecież dobry system edukacji ?
Ocena: -1 Głosów: 1 Yeti 2011-11-26 22:31
Niezalogowany użytkownik Czy w ramach pisania tych raportów na temat nieprzygotowania szkół na przyjęcie sześciolatków analizowaliście dlaczego z 4 mld rządowych pieniędzy na przystosowanie szkół wykorzystano tylko 1.5 mld? Wina nie leży po stronie rządu tylko samorządów i dyrektorów szkół, którzy nie chcą zmieniać istniejącego stanu rzeczy (podobnie jak Wasze stowarzyszenie). Podstawa programowa jest inna - moje dziecko poszło do szkoły jako sześciolatek, w klasie z siedmiolatkami i świetnie sobie daje radę.
Ocena: -1 Głosów: 1 mama 2011-11-25 15:03
Niezalogowany użytkownik Zauważcie w końcu, że zmieniła się podstawa programowa. Mój syn poszedł do pierwszej klasy jako sześciolatek i radzi sobie bez problemu. Nie jest dzieckiem wybitnym i szkoła też nie jest wyjątkowa. Rozwinął się, zyskał dużo pewności siebie i usamodzielnił. Dywaniki i umywalki to temat zastępczy. Ważny jest dobru nauczyciel.Zaglądam na Waszą stronę i mam ważenie, że to co piszecie to czysta demagogia połączona z histerią. Zerówka i tak jest w szkole, często przez dyrekcję traktowana jako przechowalnia dla dzieci. No ale podobno szkołą zabiera dzieciństwo. Mi się jednak wydaje, że dzieciństwo to jednak głównie dom i czas spędzony z rodziną.

wszystkie komentarze >

Znajdź info z dnia

N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
Pobieranie...

Dodatki specjalne