Nowy numer 20/2018 Archiwum

Abp Michalik o ks. Bonieckim i intronizacji

"Żyjemy w czasie, kiedy bardzo mocno działa anty-Kościół i ogólnie jest dużo tego nastawienia ‘anty’” – mówił w Krośnie abp Józef Michalik w kazaniu wygłoszonym na zakończenie Podkarpackiego Forum Charyzmatycznego.

Wskazując uczestnikom spotkania kierunki działania, przewodniczący KEP radził pokorę i jedność z Kościołem. Sprzeciwił się również uderzającym w Kościół krytycznym wypowiedziom na temat przełożonych zakonnych ks. Adama Bonieckiego, którzy ograniczyli mu kontakty z mediami.

„Trzeba rozeznawać czas, w którym żyjemy mocą Ducha Świętego, odważnie, Jego mądrością przenikać. A trzeba powiedzieć, że żyjemy w czasie, kiedy bardzo mocno działa anty-Kościół, antyklerykalizm, ruch antyeklezjalny i ogólnie jest dużo tego ‘anty’ nastawienia” – powiedział abp Michalik.

Zdecydowanie podkreślił, że wokół Kościoła tworzy się wiele kłamliwych teorii. „Zarobki Kościoła, pieniądze na które jest rzekomo tak łakomy albo podatki, których rzekomo nie płaci – to wszystko nieprawda. Wypadek biskupa, przez którego jakiś policjant poszedł do więzienia też jest nieprawdą. To są różne historie. Przecież nikogo nie wsadzają do więzienia za niegrzeczność” – mówił metropolita przemyski.

Nawiązał też do sprawy ograniczenia przez władze zakonne ks. Adamowi Bonieckiemu kontaktów z mediami. „Gdy mu przełożony cofa jurysdykcję, to go dziennikarze będą bronić. Bo musi być znak, że prześladowany jestem, bo mnie zmuszają do posłuszeństwa zakonnego” – ubolewał arcybiskup. Zaznaczył, że posłuszeństwo polega na zjednoczeniu woli danego człowieka z wolą przełożonego. „Wtedy widzę, nawet po ludzku bezsens, w innej perspektywie” – powiedział.

Abp Józef Michalik stwierdził, że celem Odnowy w Duchu Świętym, jest nawrócenie i oddanie się Trójcy Przenajświętszej. Wskazał też kierunki działania dla tego ruchu. Zalecał, aby w interpretowaniu Słowa Bożego kierować się pokorą, nie interpretować subiektywnie, a w razie wątpliwości konsultować się z Kościołem, bo inaczej grozi popadnięcie w schizmę. Przypomniał, że szatan nie ma dostępu tylko do pokornego człowieka.

Przewodniczący Episkopatu Polski krytycznie odniósł się wobec intronizacji Chrystusa na króla Polski. „Nie można upolityczniać tak wielkiej idei, jaką jest panowanie Chrystusa. On powiedział: królestwo moje nie jest z tego świata, w was jest, o to się troszczcie” – mówił abp Michalik. Przestrzegał przed osobami, które mówią o prywatnych objawieniach, gdyż nawet papieżowi nie wolno ogłosić jakiegoś dogmatu bez konsultacji z Kościołem.

Metropolita przemyski zauważył, że charyzmatycy blisko współpracują z Duchem Świętym, ale są też narażeni na działania Złego. „Ostrożnie z egzorcyzmami. One są potrzebne, ale szatan chce wmówić nam, że on we wszystkim ma władzę” – powiedział abp Michalik.
Przestrzegał przed pesymistycznym spojrzeniem na świat zewnętrzny i dzieła materialne. „Co Bóg stworzył jest dobre. Nawet niedoskonałości, choroba mogą być w Bożym planie ważne” – mówił.

Abp Michalik stwierdził, że odbywające się Forum Charyzmatyczne to wielka perspektywa nadziei, bo zaczynają się gromadzić ludzie Odnowy w Duchu Świętym. Zauważył, że siłą Kościoła są ruchy i wspólnoty ludzi świeckich, ale zjednoczone z Kościołem hierarchicznym.
Podkarpackie Forum Charyzmatyczne miało formę rekolekcji ewangelizacyjnych. Prowadzili je członkowie zespołu Mocni w Duchu z Łodzi. Z konferencjami wystąpili: egzorcysta ks. prałat Marian Rajchel, koordynator Odnowy w Duchu Świętym w archidiecezji przemyskiej ks. Marek Wasąg, diecezjalny duszpasterz rodzin ks. Marek Machała oraz jezuita o. Remigiusz Recław. W sobotę została również odprawiona Msza święta z modlitwą o uzdrowienie oraz odbył się koncert Mocnych w Duchu. W spotkaniu, które odbywało się w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji wzięło udział ponad 1500 osób.

« 1 »

Zobacz także

  • waldi
    08.11.2011 21:54
    Arcybiskup Michalik neguje potrzebę Intronizacji Chrystusa Króla, ale mówi o konieczności rozpoznawania znaków czasu. Księże arcybiskupie trzeba się więcej modlić, a Duch Święty da światło właściwego rozumienia tej Sprawy. Więcej wiary w Boga, mniej opierania się wyłącznie na swoim ludzkim rozsądku. Trzeba się jednak pospieszyć, bo czasu już mało zostało.
    doceń 3
  • jelonkaa
    09.11.2011 11:54
    Dziękuję Biskupie za tą wypowiedź. Intronizacja to nie "zabawka do ratowania", nam Polakom brakuje świadomości czym ona jest i czym miałby być dla Polski.
  • M.R.
    09.11.2011 18:23
    Przejrzałem sobie komentarze zamieszczone pod artykułem Wnioski mam dwa: Zacietrzewienie nie sprzyja myśleniu, zdecydowanie nie sprzyja. Logice zresztą też. Drugi wniosek jest taki, że to co obserwuję od dawna: sekta modernistyczna w Kościele ma się bardzo dobrze. Co gorsza, jest dużo groźniejsza od wszystkich innych "sekt". Bo np. to, co nazywane jest "sektą Radio Maryjną", w istocie rzeczy nigdy nie występowało przeciwko katolickiej ortodoksji, co najwyżej z głupimi pomysłami politycznymi, bądź niemądrymi prywatnym opiniami. Natomiast trzon przekazu - nauka katolicka jest zdrowa i nie wymaga naprawy, nie wywoływało więc w umysłach słuchaczy zamętu i gwałtu, jak to się przytrafiało choćby ks. Bonieckiemu, gdy powołując się na (dawną) przyjaźń z Papieżem, a więc na Jego autorytet i korzystając z nimbu naczelnego Osserwatore Romano I Tygodnika Powszechnego, żyrował przy pomocy tego nimbu (nieprawdziwego, bo pochodzącego z innych czasów - nie da się porównać Tygodnika Wierzbickiego, Żychiewicza i Skwarnickiego, ze współczesnym, to są zupełnie inne periodyki, tak jak inny był Tygodnik PAX-owski od normalnego) głosił rzeczy stojące w jawnej sprzeczności z doktryną Kościoła i Kościół ośmieszające. Ta obrona prawa do "katolickiej" "kontestacji", oznacza de facto obronę prawa do podważania Dekalogu, poczynając od pierwszego przykazania. Oczywiście pod pozorem obrony tolerancji religijnej WEWNĄTRZ Kościoła. Cóż, jeśli komuś się Kościół nie podoba, to jak mniemam, przynależność jest dobrowolna. Ja bym jednak prosił, by nie zmieniać TOŻSAMOŚCI Kościoła. Lepiej konsekwentnie budować swój, niekatolicki. To podpieranie się przeszłymi zasługami jest czystą uzurpacją. Tow. Michnik, był prześladowany przez komunizm, więc walka z jego poglądami jest podnoszeniem ręki na świętą krowę "polskiej demokracji". Podobnie należy skapitulować przed Niemcami, bo inaczej jest to uderzanie w honor Francji reprezentowany przez marszałka Petaina, bohatera I wojny. Rzecz w tym, że ani zamordysta Michnik nie jest obrońcą demokracji i Kościoła, ani zdrajca Petain nie bronił honoru Francji, wręcz przeciwnie, stał się symbolem jej hańby i kolaboracji. W istocie rzeczy, ta obrona ks. Bonieckiego, przez sektę z nim związaną, to nic innego, jak kolejna próba obalenia Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Bo "my jesteśmy Kościołem". Być może tak, ale nie byłbym tego pewien. Poczytałem sobie wypowiedzi w komentarzach i odnoszę nieodparte wrażenie, że oprócz wzajemnego zacietrzewienia, które w żaden sposób myśleniu nie sprzyja po żadnej stronie, iż ten podział w Kościele jest już dokonany, tyle, że ściśle tajny, a przez to groźny, bo stwarza wrażenie, że spór toczy się wewnątrz Kościoła. Nie on się toczy poza nim. Spośród wielu głupot, jedną z najciekawszych jest nowa definicja katolika tradycyjnego. Jako, że i ja się za takiego uważam, tak zdefiniowany przez katolika "postępowego", nie mam ochoty do żadnej z nim dyskusji. Bo i o czym dyskutować z kimś, kto z definicji uważa mnie za przygłupa? Czyni to całą dyskusję tu zamieszczaną kompletnie jałową. A na marginesie, zawzięte dyskutowanie, osób oświeconych z przygłupami, podważa kwalifikacje umysłowe tych pierwszych.
  • dino
    27.11.2011 19:46
    No cóż. Dziś wysłuchałem na Mszy listy eminencji arcybiskupa do podkarpackich wiernych. Stwierdził, min. że z z kościołem trzeba się utożsamiać i nie krytykować go. Nie tędy droga. Epoka głupich owiec już się skończyła, ale ksiądz arc tego nie widzi. Nawet na tradycyjnym poddańczo-wiernym podkarpaciu gdzie pasteże (niektórzy) publikują pisemne informacje, kto ile dał, takie podejście doprowadzi do marginalizacji kościoła. Trzeba trochę wyjść z pałaców i docenić inteligencję wiernych (jeszcze). To nie są durne owce, które myślą, że ksiądz, czy biskup to jest nieomylna istota oświecona.
    doceń 2

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama